Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chełmianka oddała walkowerem półfinałowy mecz Pucharu Polski z Avią Świdnik

Avia Świdnik może już świętować awans do finału Pucharu Polski na szczeblu województwa. „Żółto-niebiescy” nie musieli nawet rozgrywać meczu z Chełmianką. Ta druga drużyna oddała spotkanie walkowerem. Dlaczego? Bo gospodarze nie otrzymali zgody na organizację meczu.
Chełmianka oddała walkowerem półfinałowy mecz Pucharu Polski z Avią Świdnik
Chełmianka nie zagra w środę z Avią Świdnik (Jacek Świerczyński)
– Pojawiły się sugestie, żebyśmy rozegrali ten mecz bez udziału kibiców, ale za to z pełną ochroną. To byłby dla nas koszt ponad pięciu tysięcy złotych. Pomijając już pieniądze, to jaki byłby sens, gdyby nasi sympatycy nie mogli wejść na trybuny? Piłka jest przecież dla kibiców. Chcieliśmy powalczyć o awans do rozgrywek centralnych, żeby przyjechał do nas jakiś zespół z wyższej ligi, ale duch sportu w tym przypadku przegrał. Szkoda tym bardziej, że od dawna na naszym stadionie nie dzieje się nic złego. Nasi fani byli już w Krośnie czy Sanoku i także nie było żadnych problemów – mówi prezes Chełmianki Grzegorz Gardziński. – Organizator zwrócił się do nas z prośbą o wydanie opinii na temat meczu Pucharu Polski pomiędzy Chełmianką oraz Avią i odpowiedzieliśmy na nią negatywnie. Biorąc pod uwagę kwietniowe zajścia na dworcu PKP, kiedy kibice ze Świdnika zaatakowali jeden z pociągów, spotkanie zostało zakwalifikowane jako zawody podwyższonego ryzyka. Fani obu drużyn zdecydowanie za sobą nie przepadają. Jednak policja wyraziła wyłącznie opinię, gdyż nie ma takich kompetencji, żeby podjąć ostateczną decyzję – mówi Ewa Czyż, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. . Podlasie II kontra Tomasovia Dzisiaj o godz. 17 zostanie rozegrany drugi półfinał Pucharu Polski, w którym zmierzą się Podlasia II Biała Podlaska i Tomasovia. – Gramy na trzech frontach, bo oprócz ligi jest jeszcze puchar i Regions Cup. Dlatego moi zawodnicy są nieco przemęczeni. Chodzi przede wszystkim o Jacka Kusiaka, Przemka Wawrycę czy Patryka Nowosada. Jeszcze nie zdecydowałem, jak będzie wyglądał podstawowy skład, ale na pewno kilku graczy rozpocznie zawody na ławce rezerwowych. Traktujemy jednak ten półfinał poważnie i jeżeli sytuacja będzie tego wymagała, to nawet w pierwszej połowie mogą pojawić się na boisku – przekonuje trener Jarosław Korzeń.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama