Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Na Orliku w Lublinie grają firmy, dzieci czekają

Skorzystanie z naszego Orlika graniczy z cudem, bo całymi popołudniami grają na nim firmy – oburzają się mieszkańcy osiedla Kruczkowskiego. I proszą nas o pomoc: Bo szkoła nie chce nas słuchać – tłumaczą.
Na Orliku w Lublinie grają firmy, dzieci czekają
Ideą Orlików było i jest to, że poza społecznością szkolną w pierwszej kolejności mają z nich korzys
Chodzi o kompleks boisk obok Szkoły Podstawowej nr 40 przy ul. Róży Wiatrów. Od miesiąca działa tam jeden z najnowszych Orlików w mieście. W dzień korzystają z niego uczniowie szkoły. Popołudniami chcieliby na nim grać mieszkańcy okolicznych bloków. – Wszystkie Orliki w mieście mają codziennie czas wyznaczony dla mieszkańców: godzinę, półtorej. Wszystkie oprócz naszego – mówi pan Maciej z ul. Błękitnej. – U nas, żeby się dostać na godzinę w tygodniu, to już cud. Dlaczego? – Bo z boiska przez cały czas korzystają firmy, którym szkoła je udostępnia. Przyjeżdżają, grają. A my nie mamy na to szans – dodaje. – Jak Orlik powstawał, wszyscy obiecywali, że oprócz uczniów będą z niego korzystać głównie mieszkańcy dzielnicy. I co wyszło z tych obietnic? Nic – dodaje pan Cezary. – Nawet raz w tygodniu ciężko się tam dostać. Trzeba się solidnie naprosić. Dyrekcja szkoły pretensjami mieszkańców jest zdziwiona. – Wszystkie osoby, które się do nas zgłaszają i chcą skorzystać z Orlika, mogą to zrobić. Koordynują to animatorzy (nauczyciele wf. w szkole – red.) – mówi Ewa Sadowska, dyrektor SP nr 40. – Jeżeli jest jakaś zorganizowana grupa, która chce zagrać na boisku w piłkę, powinna przyjść, zgłosić taką chęć i na pewno będzie miała taką możliwość. Mieszkańcy twierdzą, że interweniowali w tej sprawie w szkole wiele razy. – Dobijamy się od dwóch czy trzech tygodni się. Dzwoniliśmy, chodziliśmy. Bez skutku – podkreśla pan Cezary. – Pierwszeństwo mają firmy. – Firmy? – dziwi się Sadowska. – Z tego, co wiem z boiska korzysta Sygnał Lublin, inne drużyny, a także grupy z osiedla. – Do mnie do tej pory żadne sygnały od mieszkańców nie docierały. Dziwię się, że zgłaszają to do gazety, która niewiele ma do naszego Orlika, a nie do mnie – dodaje dyrektor. – Szkoła nas nie słucha. Jedyna szansa w gazecie – odpowiadają mieszkańcy. Sprawą zajmie się Ratusz. – Jeżeli są takie sygnały, sprawdzimy to – zapowiada Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik Urzędu Miasta. – Ideą Orlików było i jest to, że poza społecznością szkolną w pierwszej kolejności mają z nich korzystali okoliczni mieszkańcy. – Od godz. 8 do 15 boisko jest zarezerwowane dla młodzieży szkolnej, nie tylko z naszej szkoły, ale też z okolicznych – mówi Marzenna Fitas, wicedyrektor Gimnazjum nr 14 przy ul. Pogodnej. – Po godz. 15 są zarezerwowane godziny dla grup piłkarskich Motoru, dla innych zorganizowanych zespołów i dla młodzieży z osiedla (codziennie co najmniej godzina). Takie były ustalenia, że boisko ma służyć przede wszystkim uczniom i mieszkańcom. – U nas po godz. 16 można korzystać z Orlika zgodnie z ustalonym harmonogramem. Trzeba wcześniej zadzwonić i zarezerwować miejsce – usłyszeliśmy z kolei w ZS nr 4 przy ul. Tumidajskiego. – W ten sposób na boisku grają firmy, ale i mieszkańcy osiedla, którzy zawsze przy ustalaniu tego grafika mają pierwszeństwo.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama