Marek Tarnowski: Mamy się czym chwalić
Prawdopodobnie przez swojego rodzaju blokadę psychiczną (\"to Polska B”), wiele osób nie ma pojęcia, co dzieje się w naszym mieście. I jacy artyści tu tworzą. Dzięki ESK, ich twórczość będzie miała szansę trafić do szerszej publiczności.
- 02.06.2011 18:28
Paradoksalnie, atutem Lublina jest też to, że do tej pory nie był tak szczodrze dotowany przez różne instytucje jak inne duże miasta. Myślę, że mamy spore szanse, by wygrać ten konkurs.
Dzięki przygotowaniom w mieście zaczęło się bardzo dużo dziać. Choć nie zawsze są to trafione pomysły. Jak wielka \"spinka” na muzykę alternatywną przy ostatnim festiwalu jazzowym. Żyjemy przecież w Polsce, a odbiorcy są różni. Nie wolno ich odstraszać tylko \"ambitnymi” projektami, które z założenia są muzycznymi \"dziwadłami” i wcale nie są takie ambitne. Kultura wysoka to nie tylko muzyka free i jeden wielki eksperyment. Przykre jest też to, że na wielu lubelskich festiwalach nie występują artyści z Lublina. A przecież mamy się czym chwalić.
Reklama













Komentarze