Wszystko wskazuje na to, że mająca olbrzymie problemy finansowe i organizacyjne Lublinianka nie przestanie istnieć. Jeden z najbardziej zasłużonych klubów w województwie lubelskim przetrwa dzięki połączeniu z Wieniawą.
MICHAŁ BECZEK
03.06.2011 16:47
Piłkarze Lublinianki i Wieniawy muszą teraz ostro walczyć, aby znaleźć dla siebie miejsce w zespole,
Ponieważ fuzja nie jest możliwa pod względem formalnym, pomysłodawcy ratowania najstarszego klubu na Lubelszczyźnie wymyślili, że utworzą spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.
Jej udziałowcami zostaną: stowarzyszenie Wieniawa, dotychczasowi sponsorzy tego klubu i kilku nowych przedsiębiorców, którzy chcieliby dołączyć do przedsięwzięcia.
Klub przejmie licencję Wieniawy oraz tradycje, barwy i herb Lublinianki. Będzie nazywał się Lublinianka Wieniawa. – Popieramy pomysł, bo w tej chwili to jedyna realna możliwość uratowania Lublinianki – zapewnia Adrian Mańko, rzecznik Stowarzyszenia Kibiców Lublinianki "Niezłomni”.
Piłkarze obu zespołów także są na "tak”. – Na tę chwilę to jedyny pomysł na wyjście z tragicznej sytuacji klubu, który nas wychował – twierdzi Michał Borowski, piłkarz Lublinianki.
– Co prawda trochę się boimy, że zabraknie dla nas miejsca w zespole, ale trener Marek Sadowski zapewnił, że ci, którzy będą ciężko pracowali, zostaną docenieni. Wylewamy więc siódme poty i czekamy, co będzie dalej.
Dobrze jednak, że tak zasłużony klub jak Lublinianka zostanie ocalony – dodaje Przemysław Puszka, napastnik Wieniawy.
W czwartek odbyło się spotkanie udziałowców i przedstawicieli kibiców z prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem.
– Prezydent pochwalił naszą inicjatywę i zapewnił, że czeka na rozwój sytuacji. Nie liczymy na finansową pomoc miasta, ale chcielibyśmy przejąć tereny wokół stadionu przy ul. Leszczyńskiego, które moglibyśmy skomercjalizować i w ten sposób czerpać pieniądze na działalność klubu.
Prezydent Żuk stwierdził, że nie wyklucza takiego scenariusza i jest to temat do rozmowy – informuje Krzysztof Gil, prezes Wieniawy.
Jeszcze w tym miesiącu wszystkie pomysły powinny zostać sformalizowane. Udziałowcy rozmawiali już z LZPN i PZPN na temat zgłoszenia nowego klubu do rozgrywek i otrzymali ustną zgodę. W połowie czerwca PZPN powinien wydać opinię na piśmie, która wydaje się być tylko formalnością.
Z kolei pod koniec miesiąca wymagane dokumenty powinny zostać złożone do KRS i wtedy oficjalnie powstanie spółka. Sportowym celem Lublinianki Wieniawy w przyszłym sezonie ma być walka o awans do trzeciej ligi.
Komentarze