Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Podlasie Biała Podlaska - Karpaty Krosno 2:2

.Bardzo dobry mecz obejrzeli w sobotę kibice w Białej Podlaskiej. Tamtejsze Podlasie podejmowało Karpaty Krosno i chociaż gospodarze dwukrotnie musieli gonić wynik, to ostatecznie udało im się zdobyć punkt po remisie 2:2.
Jak zwykle od początku przewagę mieli bialczanie, ale niespodziewanie już w ósmej minucie Adam Wasiluk musiał sięgnąć do siatki, bo Piotr Zieliński popisał się bardzo silnym i precyzyjnym strzałem z ponad 20 metrów. Rozdrażnieni takim obrotem sprawy piłkarze Władimira Geworkjana stworzyli sobie kilka dobrych okazji, ale żadnych stuprocentowych. Niewiele do szczęścia zabrakło chociażby Damianowi Leśniakowi, czy Arkadiuszowi Maksymiukowi. Aktywny był także Wojciech Hołoweńko, ale jego uderzenia dobrze bronił Krzysztof Korbecki. Wreszcie w 31 minucie akcję Mateusza Bojarczuka wykończył z kilku metrów Adrian Jesionek doprowadzając do wyrównania. Jeszcze przed przerwą o gola mógł pokusić się Hołoweńko. Autor czterech bramek dla Podlasia w rundzie wiosennej przegrał jednak pojedynek z bramkarzem Karpat. Niezłą sytuację na drugiego gola mieli też gracze Tomasza Wacka. Krzysztof Szymański efektowną przewrotką mógł zaskoczyć Wasiluka, ale minimalnie przestrzelił. Drużyna z Białej Podlaskiej źle rozpoczęła także drugą cześć spotkania. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Marcin Włodarski wykazał się największym sprytem w polu karnym gospodarzy i po strzale głową trafił na 2:1 dla Karpat. W 61 min przez chwilę miejscowi cieszyli się z wyrównującego gola. Podopieczni trenera Geworkjana szybko rozegrali rzut wolny, po którym Hołoweńko posłał piłkę do siatki rywali. Sędzia nie uznał jednak gola, tłumacząc po meczu, że miejscowi… nie rozegrali stałego fragmentu gry, z tego miejsca co trzeba. Kilkanaście minut później nie było już żadnych wątpliwości i Podlasie doprowadziło do remisu. Znowu w głównej roli wystąpił Hołoweńko. 19-letni napastnik wykorzystał centrę Maksymiuka i chociaż najpierw Korbecki zdołał obronić jego uderzenie to z dobitką nie był w stanie sobie poradzić. W końcowych minutach obie ekipy miały szanse na bramki, ale żadne gole już nie padły. Mimo remisu gospodarze znowu zebrali wiele pochwał, w tym od trenera rywali Tomasza Wacka, który po końcowym gwizdku stwierdził, że to był najtrudniejszy mecz jego drużyny w tej rundzie i że jest bardzo zadowolony z remisu na trudnym terenie. – Na pewno mogliśmy się pokusić o zwycięstwo, bo stworzyliśmy sobie bardzo dużo sytuacji podbramkowych. Mimo wszystko jesteśmy zadowoleni z jednego punktu, bo każda zdobycz jest dla nas bardzo cenna. Dlaczego sędzia nie uznał bramki Hołoweńki z 61 minuty? Piłka była ustawiona dwa metry za daleko – mówi drugi trener Podlasia Miłosz Storto. Podlasie Biała Podlaska – Karpaty Krosno 2:2 (1:1) Bramki: Jesionek (31), Hołoweńko (73) – Zieliński (8), Włodarski (49). Podlasie: Wasiluk – Bojarczuk, Komar, Jakubowski, Jędrzejuk, Leśniak (60 Litwiniuk), Maksymiuk, Jesionek (76 Adamiuk), Sobiczewski, Chalimoniuk (46 Stonio), Hołoweńko. Karpaty: Korbecki – Koncewicz (46 Sedlaczek), Gonet, Łukaczyński, Włodarski, Radulj (5 Śliwiński), Zieliński, Fydrych (82 Wierdak), Sikorski, Buczek (80 Zima), Szymański. Żółte kartki: Jesionek, Litwiniuk, (Podlasie) – Zieliński, Fydrych, Sedlaczek (Karpaty). Sędziował: Grzegorz Wnuk (Rzeszów). Widzów: 500.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama