Orlęta Radzyń Podlaski długo męczyły się z Janowianką Janów Lubelski, ale ostatecznie wygrały 2:0. Duży udział w zwycięstwie miał Marek Piotrowicz, powracający po dłuższej nieobecności spowodowanej kontuzją.
MICHAŁ BECZEK
05.06.2011 20:41
Najbardziej brakuje mi Marka Piotrowicz. Gdyby grał Piotrowicz, wygralibyśmy. Zabrakło Piotrowicza. Przy nim nasi młodzi zawodnicy grają dużo lepiej – ciągle powtarzał Rafał Wójcik, szkoleniowiec Orląt Radzyń Podlaski. W niedzielę wreszcie doczekał się powrotu doświadczonego pomocnika.
"Biało-zieloni” grali słabo i wszystko wskazywało na to, że mogą stracić punkty w Janowie Lubelskim. Wtedy na boisku pojawił się Piotrowicz. Najpierw dokładnie dograł na głowę Mateusza Puły, który trafił do siatki, a później, do końca meczu inteligentnie prowadził grę kolegów.
W 83 min wynik spotkania ustalił Łukasz Kuśmirek, który po centrze z prawej strony opanował piłkę w polu karnym i z najbliższej odległości pokonał Przemysława Drelicha, golkipera Janowianki.
Wcześniej kibice zgromadzeni na stadionie w Janowie Lubelskim nie mieli na czym dłużej zawiesić wzroku. Aż do 70 min oglądali bardzo przeciętne zawody. Obie drużyny nie stwarzały sobie wielu dogodnych sytuacji, a te najlepsze zmarnowali Patryk Sadowski i Marcin Budkowski dla gospodarzy oraz Patryk Czarnecki i Paweł Pliszka dla zespołu z Radzynia Podlaskiego.
Dzięki zwycięstwu Orlęta odparły atak Stali Kraśnik, która otrzymała trzy punkty za walkower z Huraganem Międzyrzec Podlaski i przynajmniej przez tydzień pozostaną liderem czwartej ligi.
Janowianka Janów Lubelski – Orlęta Radzyń Podlaski 0:2 (0:0)
Bramki: Puła (70), Kuśmirek (83).
Janowianka: Drelich – Mierzwa, Sobótka, Duda, Gąbka, P. Sadowski, T. Sadowski, Michał Szczecki, Marcin Budkowski (79 B. Wojtan), Jakiemczuk (73 Kamiński), Piecyk.
Orlęta: Stężała – Sawczuk (46 Leszkiewicz), Nowik (53 K. Kępa), Kozłowski, Kuśmirek, Ptaszyński, Wej (62 Piotrowicz), Pliszka, Ł. Kępa, Czarnecki (57 Koczkodaj), Puła.
Żółte kartki: P. Sadowski (J) – Piotrowicz (O). Sędziował: Pior Kozłowski. Widzów: 150.
Lewart Lubartów długo męczył się z Unią Bełżyce, ale ostatecznie zainkasował komplet punktów. Decydującą bramkę w 74 min zdobył z rzutu wolnego Borys Kaczmarski.
– Męczyliśmy się strasznie. Z pogodą, sędziami i przeciwnikiem. Najważniejsze jednak, że wygraliśmy i na jedno "oczko” zbliżyliśmy się do Huczwy Tyszowce – stwierdził Grzegorz Białek, szkoleniowiec Lewartu.
Lewart Lubartów – BKS Unia Bełżyce 1:0 (0:0)
Bramka: Kaczmarski (74).
Lewart: Wilkołek – Jezior, Mitura, Woźniak (46 Białacki), Pszczoła, Pożak (84 Krzyżanowski), Gutek, Mitaszka, Birski (60 Bielak), Kosmala (75 Latek), Kaczmarski.
Unia: Rumiński – Winiarski (75 Iwaniak), Piwowarski, Jarzynka, Jezierski, Gołociński, Cioch, Sidor, Wawer, Gałkowski, Bielak.
Żółte kartki: Gutek, Birski, Pszczoła, Pożak, Mitaszka, Jezior (L) – Jarzynka, Piwowarski, Wawer (U).
Czerwone kartki: Gutek (L) w 80 min za drugą żółtą kartkę – Jarzynka (U) w 73 min za drugą żółtą kartkę.
Sędziował: Grzegorz Jakuszko. Widzów: 400.
Huczwa Tyszowce – Orlęta Łuków 2:3 (1:3)
Bramki: Somik (30 z karnego, 46 z karnego) – Buga (9 z karnego, 45 z karnego), Izdebski (20).
Huczwa: Wichoć – Beza (46 Pawlenko), Jarema, Anioł, Joniec (55 Orzechowski), Paweł Maliszewski (70 Późniak), Mruk, Somik, Cieślik, Rejs, Droździel (67 Hałasa).
Orlęta: Lisiewicz – Szlaski, Bulak, Izdebski, Gryczka, Kierych, Matuszewski, Buga (85 Fortuna), Gaj (88 Kmieć), Botwina (65 Kiryło), Purzycki (55 Szewczak).
Żółte kartki: Rejs, Jarema (H) – Kierych, Lisiewicz, Matuszewski (O)
Czerwone kartki: Kierych (O) w 45 min za drugą żółtą kartkę. Sędziował: Karol Bancerz. Widzów: 300.
Orion Niedrzwica Duża – Włodawianka Włodawa 1:2 (1:2)
Bramki: Bednarz (42) – Bornus (8), Zdolski (38).
Orion: Kozłowski – Szłapa, Skiba, Krężołek, Bednarz, Oleszek, Żarnowski, Szymuś, Cielma, Charmast, Obydź.
Włodawianka: Struk – Roczon, Mossurec, Nielipiuk, Flis, Chaciówka (70 Musz), Gołąb (60 Smolik), Borys, Kuczyński (46 Czarnota), Bornus (60 Kruk), Zdolski).
Żółte kartki: Oleszek, Żarnowski (O) – Smolik (W). Sędziował: Konrad Kostrubała. Widzów: 100.
Komentarze