Orlęta Łuków odniosły w niedzielę bardzo prestiżowe zwycięstwo. Zespół prowadzony przez Roberta Różańskiego po zaciętym i emocjonującym spotkaniu pokonał na wyjeździe Huczwę Tyszowce 3:2. Była to już trzecia kolejna wygrana „żółto-czerwonych” na czwartoligowych boiskach.
Michał Beczek
06.06.2011 18:19
Dzięki temu odżyły szanse łukowian na zajęcie trzeciego miejsca w rozgrywkach.
Walka o utrzymanie miejsca na podium będzie musiała stać się chyba również celem Huczwy. „Biało-zieloni” mieli wysokie ambicje. Jako beniaminek zamierzali powalczyć o awans do trzeciej ligi, ale niedzielna porażka chyba definitywnie odbiera im szanse.
Podopieczni Jacka Paszkiewicza tracą już siedem punktów do drugiej w tabeli Stali Kraśnik i oczko więcej do lidera, Orląt Radzyń Podlaski. Taka strata na cztery kolejki przed końcem rozgrywek może okazać się niemożliwa do odrobienia.
– Sporo czasu zajęło nam dojście do dyspozycji, jaką prezentowaliśmy jesienią. Na początku rundy rewanżowej graliśmy zwyczajnie słabo, zanotowaliśmy kilka wpadek. Teraz nasza forma mocno poszła w górę, znowu prowadzimy grę, dobrze operujemy piłką, ale niestety, znów straciliśmy trzy punkty – mówi Paszkiewicz.
– Po naszym niedzielnym meczu Robert Różański stwierdził, że wygrali zasłużenie. Żyjemy w wolnym kraju, każdy ma prawo mówić, co chce, ale ja się z tym kompletnie nie zgadzam. Moim zdaniem zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie i nie zasłużyliśmy na porażkę – dodaje szkoleniowiec Huczwy.
Co ciekawe, sędzia Karol Bancerz, prowadzący niedzielne zawody podyktował aż cztery rzuty karne, po dwa dla każdej ze stron. Wszystkie jedenastki zostały wykorzystane. Dla Huczwy dwa razy trafił Michajło Somik, a dla łukowian Sylwester Buga.
Kolejne zwycięstwo odniósł także Lewart Lubartów, który po strasznych męczarniach pokonał 1:0 Unię Bełżyce. „Biało-niebiescy” pod wodzą Grzegorza Białka nie przegrali jeszcze ani razu i pewnie, gdyby wcześniej doszło do zmiany szkoleniowca, teraz zajmowaliby miejsce gwarantujące awans do trzeciej ligi.
Obecnie ich strata jest już jednak za duża i wszystko, co mogą ugrać to trzecia pozycja, o którą będą musieli powalczyć jednak z Huczwą, Orlętami Łuków i Lublinianką.
Komentarze