Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Paszkiewicz podał się do dymisji, ale zostanie w Tyszowcach

Orlęta Radzyń Podlaski rozgromiły u siebie Huczwę Tyszowce 12:0. Tak wysoko w czwartej lidze lubelskiej przegrał jeszcze tylko Dwernicki Stoczek Łukowski, który 3 kwietnia uległ zespołowi Rafała Wójcika w takim samym stosunku.
Paszkiewicz podał się do dymisji, ale zostanie w Tyszowcach
Jacek Paszkiewicz zostanie w Huczwie Tyszowce przynajmniej do końca sezonu (Jacek Świerczyński)
Ale Huczwa? Trzecia drużyna w tabeli (przed 27 kolejką), która potrafiła wygrać i zremisować ze Stalą Kraśnik, urwać punkty Radzyniowi u siebie, pokonać Lubliniankę i Lewart? Przecież \"biało-zieloni” jeszcze dwa tygodnie temu słowami swojego trenera Jacka Paszkiewicza zapowiadali, że chcą awansować do trzeciej ligi, a jak się uda, to nawet wygrać tegoroczne rozgrywki. Ale czar prysł i domek z kart się rozsypał. Huczwa doznała blamażu, przegrywając z Orlętami Radzyń Podlaski 0:12, a Paszkiewicz podał się do dymisji. Przyczyn tak wysokiej porażki było kilka. – Radzyń zagrał kapitalne zawody, a my popełniliśmy mnóstwo indywidualnych, niewymuszonych błędów. Swoje zrobiły też kwestie kadrowe. Nie mogli zagrać Miszka Somik, Norbert Beza i Iwan Jarema, a Paweł Maliszewski wszedł dopiero w końcówce. Okazało się, że ci zawodnicy znaczą dla drużyny więcej niż myślałem – wymienia Paszkiewicz. Wczoraj w wielu mediach pojawiły się informacje, że szkoleniowiec odejdzie z Huczwy. – Gdzieś napisali nawet, że ja nie chcę firmować takiej gry swoim nazwiskiem. To przekłamania. Nie mógłbym tak powiedzieć. To moja drużyna, moi zawodnicy i mimo tego blamażu cały czas w nich wierzę – mówi Paszkiewicz. – Podałem się do dymisji, ponieważ uznałem, że może zarząd po takim wyniku chciałby powierzyć zespół nowemu szkoleniowcowi. Wiadomo, czasami dobrze robi efekt nowej miotły. A Huczwa ciągle ma o co grać. Na trzy kolejki przed końcem sezonu jedno miejsce na podium nadal jest nieobsadzone – dodaje szkoleniowiec. Wszystko wskazuje jednak na to, że działacze mają inne zdanie. Według nieoficjalnych informacji, decyzja już zapadła. Paszkiewicz poprowadzi Huczwę do końca rozgrywek, a później, po gruntownej analizie postawy zespołu w sezonie 2010/11 zostanie podjęta decyzja co do personaliów na przyszły rok.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama