Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kębło: Ośrodek rehabilitacji może przestać istnieć

Ośrodek rehabilitacji niepełnosprawnych w Kęble (gm. Wąwolnica) może przestać istnieć. Placówka ma duże problemy lokalowe, a starosta puławski rozważa możliwość wycofania się z planów budowy nowego internatu.
Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Kęble pod Wąwolnicą to jedno z miejsc w Polsce, gdzie niepełnosprawne dzieci, m.in. te cierpiące na porażenie mózgowe poddaje się specjalistycznej terapii, w tym hipoterapii z udziałem koni. Placówka boryka się jednak z fatalnym stanem lokali mieszkaniowych dla swoich podopiecznych. Wszystko miało się zmienić po wybudowaniu nowego internatu. W 2010 roku – ówczesny starosta, Sławomir Kamiński – odchodząc z urzędu zostawił gotowy projekt inwestycji oraz zagwarantował pieniądze w budżecie na jej rozpoczęcie. Nowy internat ma mieć bardzo dobre warunki, m.in. windy oraz pokoje 2 i 3-osobowe. – Na projekt poszło ponad 60 tys. zł, żeby go zrobić stoczyliśmy kilka bojów z konserwatorem zabytków – mówi Sławomir Kamiński z PiS. – Koszty budowy oszacowano na ok. 6 mln zł, ale moim zdaniem jest to suma trochę na wyrost. Poza tym rozłożyliśmy inwestycję na 2 lata zapisując w tegorocznym budżecie 2 mln zł, a kolejne 2 mln zł na rok 2012. Umówiliśmy się też z dyrektorką ośrodka, że w razie czego dołoży ze swojego budżetu brakujące pieniądze. Na ostatniej sesji Rady Powiatu w Puławach nowe władze poinformowały radnych, że urzędnicy starostwa będą weryfikować konieczność budowy internatu. – To powolne wycofywanie się władz powiatu z tej inwestycji. Do tej pory nie ogłoszono nawet przetargu na budowę ośrodka. Wątpię, żeby w tej sytuacji prace ruszyły – bulwersuje się Kamiński. Jego zdaniem o zasadności budowy powinni zdecydować radni lub zarząd powiatu, a nie wąska grupa urzędników. – I tak będzie – zapowiada Paweł Nakonieczny, wicestarosta puławski z PO. – Na najbliższej sesji przedłożymy ten temat do dyskusji radnym. Ostateczna decyzja będzie należała właśnie do nich. Nakonieczny nie chce szerzej rozmawiać o szczegółach sprawy. – Proszę o tydzień cierpliwości. Musimy zrobić analizę zasadności budowy internatu, bo koszty tego są bardzo duże. A mamy niż demograficzny i spadek liczby uczniów. Trzeba przemyśleć, czy nie ma innego sposobu na zabezpieczenie interesów ośrodka – tłumaczy wicestarosta. Dyrektor ośrodka wypowiada się o całej sprawie bardzo ostrożnie. – Pan starosta był u nas i powiedział, że nic nie jest jeszcze przesądzone, więc myślę, że internat będzie budowany – mówi Barbara Kryk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama