Jan Złomańczuk żegna się z Roztoczem Szczebrzeszyn. Doświadczony szkoleniowiec przyszedł do klubu ze swojego rodzinnego miasta na początku maja i zdążył poprowadzić \"czerwono-zielonych” w pięciu ligowych spotkaniach. Teraz wraca do GKS Bełchatów, gdzie ma zostać asystentem Pawła Janasa.
Michał Beczek
17.06.2011 16:15
Krzysztof Rysak może ponownie zostać trenerem Roztocza Szczebrzeszyn (Jacek Świerczyński)
– Wiedzieliśmy, że kiedyś ten moment nastąpi, ale nie spodziewaliśmy się, że dojdzie do tego tak szybko. Szkoda, bo pan Jan to świetny fachowiec. Przez ten krótki okres, kiedy u nas pracował dużo nauczył zawodników.
Miał też świetne wyniki, dzięki czemu praktycznie zapewniliśmy już sobie utrzymanie – chwali szkoleniowca Marian Kitowski, prezes czwartoligowca.
Z pięciu spotkań, w których Złomańczuk zespół, Roztocze wygrało trzy i dwa zremisowało. Obecnie znajduje się na 11 miejscu w tabeli.
– Nie wiadomo, jakie rozstrzygnięcia zapadną w III lidze, ale faktycznie, możemy czuć się dość bezpiecznie.
Mimo to mamy o co grać. Są jeszcze szanse, aby uplasować się w górnej połowie tabeli – przypomina Zbigniew Pająk, trener bramkarzy Roztocza, który wymieniany jest w gronie kandydatów do przejęcia drużyny po Złomańczuku.
– Na razie na takie dywagacje jest jeszcze za wcześnie. Janek nadal pozostaje pierwszym trenerem, a ja jedynie z nim współpracuję – dodaje Pająk.
Innym kandydatem do roli szkoleniowca jest Krzysztof Rysak. Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, trener, który prowadził Roztocze na początku bieżącego sezonu, może znowu wrócić do Szczebrzeszyna.
– Jestem zaskoczony, bo nikt ze mną na ten temat jeszcze nie rozmawiał. Ale każdą propozycję warto rozważyć. Jednak teraz jestem szkoleniowcem Ruchu Izbica i bardzo sobie chwalę pracę w tym klubie – zapewnia Rysak.
– Na razie nie mogę potwierdzić żadnego z tych nazwisk. W przyszłym tygodniu spotkamy się z zarządem, porozmawiamy z piłkarzami i podejmiemy decyzję o wyborze nowego trenera – twierdzi Kitowski.
Być może Złomańczuk pozostanie jeszcze w Roztoczu do końca sezonu. Wszystko będzie zależało od tego, kiedy przygotowania do nowych rozgrywek rozpocznie zespół Bełchatowa.
Jeżeli Paweł Janas wezwie go wcześniej, w dwóch ostatnich spotkaniach czwartej ligi "czerwono-zielonych” poprowadzi Pająk.
Komentarze