Zawodników Lubelskiego Węgla KMŻ czeka w czwartek arcyważne spotkanie. Na torze przy Al. Zygmuntowskich zamelduje się Lubawa Litex Ostrów Wielkopolski. Porażka może oddalić gospodarzy od awansu do I ligi.
MAREK WIECZERZAK
22.06.2011 00:08
Niespodzianką dla kibiców jest pojawienie się w składzie lublinian po trzech spotkaniach pauzy Mariusza Puszakowskiego, który zastąpił Karola Barana. Skąd taka decyzja?
– Proszę nie doszukiwać się tu żadnych sensacji – odpowiada Grzegorz Dzikowski, trener KMŻ Lublin. – To jest tylko awizowany skład. Mam dwie zmiany i mogę z nich skorzystać.
Lubelscy żużlowcy mieli we wtorek trening na torze przy Al. Zygmuntowskich. Także w środęmają próbować na nim swój sprzęt. Klub liczy w czwartek na rekordową frekwencję i na to, iż kibice wspomogą dopingiem drużynę „Koziołków”.
Żeby ściągnąć ludzi na trybuny przygotowano nawet specjalne plakaty, zachęcając fanów do ich rozwieszania na mieście.
Ewentualne zwycięstwo ostrowian nad „Koziołkami” sprawi, że drużyna Lubawy Litexu będzie już jedną nogą w I lidze. Z kolei lublinianie znacznie się od tego awansu oddalą.
– Nastroje w naszym zespole są bojowe. Czujemy oczywiście już dreszcz emocji. O spokoju nie może być mowy, bo przecież jeździmy z liderem. W dodatku jest to dla nas bardzo ważny mecz – komentuje trener Dzikowski.
Emocje przed spotkaniem czuć już także w Ostrowie. – W czwartek wyjdzie jaki mamy mocny zespół – mówi Adrian Gomólski, czołowy jeździec Lubawy Litexu na oficjalnej stronie klubu.
– Tor w Lublinie jest bardzo wymagający. Niespodzianką może okazać się przyczepny start. Miałem okazję startować tam kilka razy i pamiętam, że pola startowe do wejścia w łuk są zakryte. Myślę, że będzie nam to odpowiadało.
Początek czwartkowego meczu w Lublinie o godz. 18. Arbitrem jest Artur Kuśmierz z Częstochowy.
AWIZOWANE SKŁADY
Lubawa Litex: 1. Mariusz Węgrzyk, 2. Sebastian Brucheiser, 3. Adrian Gomólski, 4. Aleksiej Charczenko, 5. Mariusz Staszewski, 6. Łukasz Sówka.
LW KMŻ: 9. Paweł Miesiąc, 10. Zbigniew Suchecki, 11. Cameron Woodward, 12. Mariusz Puszakowski, 13. Tyron Proctor, 14. Mateusz Łukaszewski.
Komentarze