ROZMOWA Z Krzysztofem Gilem, prezesem Lublinianki-Wieniawy
Michał Beczek
18.07.2011 12:05
Krzysztof Gil (ARCHIWUM)
• Wszystkie formalności załatwione, Lublinianka-Wieniawa gotowa do nowego sezonu?
– Pierwsza drużyna, a także juniorzy starsi i młodsi zostali już zgłoszeni do rozgrywek. Pomógł nam też PZPN, bo podczas ostatniego posiedzenia zarządu zmieniono uchwałę o członkostwie. Obecnie dozwolone są wszystkie formy prawne spółek. Dzięki temu możemy zostać zarejestrowani jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Akt notarialny jest już gotowy i czeka jedynie na podpisy akcjonariuszy.
• Kiedy do spółki dołączą pozostałe grupy młodzieżowe?
– 1 stycznia, kiedy Stowarzyszenie Wieniawa zakończy cykl rozliczeniowy. Dotyczy do trampkarzy, młodzików młodszych i starszych oraz grup naborowych. Młodzi piłkarze już od początku sezonu 2011/12 będą występowali jako Lublinianka-Wieniawa, ale dopiero w nowym roku formalnie przejdą pod skrzydła spółki.
• Kadra pierwszego zespołu ciągle jest w budowie, ale w sobotę pokonaliście trzecioligową Stal Kraśnik 1:0.
– Trzeba wziąć pod uwagę, że kraśniczanie testowali nowych graczy. Byli to dobrzy zawodnicy, ale wiadomo, że nie mogli być bardzo zgrani. W pierwszej połowie Stal prowadziła grę, ale po przerwie to my przejęliśmy inicjatywę i przy odrobinie szczęścia mogliśmy wygrać nawet dwa albo trzy do zera.
• W meczu ze Stalą nie zagrało wielu zawodników ze starej Lublinianki. Z zespołu, który w poprzednim sezonie prowadził Zbigniew Grzesiak obecni byli tylko Rafał Krupski i Paweł Wieczorek.
–W treningach naszego zespołu uczestniczy znacznie więcej byłych zawodników Lublinianki, ale w sobotę z różnych powodów nie mogli z nami zagrać. Mogę powiedzieć już, że w nowym sezonie na pewno nasze barwy będą reprezentowali Jacek Paździor, Maciej Sebastianiuk, Michał Borowski oraz Łukasz Gromba. Cały czas rozmawiamy też z Erwinem Sobiechem, Marcinem Zapałem i jeszcze kilkoma innymi zawodnikami. Jeżeli wszyscy do nas dołączą, jestem spokojny o naszą postawę w zbliżających się rozgrywkach.
• A co, jeżeli najlepsi gracze wybiorą oferty innych klubów. Podobno niektórzy mają propozycje z Orląt Radzyń Podlaski i Stali Kraśnik.
– To prawda. Niektórzy chłopcy muszą zastanowić się, gdzie chcą grać. My czekamy na ich decyzję do kolejnego sparingu, który zagramy w środę.
• Cel na nowy sezon pozostaje bez zmian? Chcecie awansować do trzeciej ligi?
– Kiedy jak nie teraz? W przyszłym sezonie czwarta liga będzie znacznie słabsza niż przed rokiem. Odeszły dwa zespoły, które przerastały rywali o klasę. Teraz Radzyń Podlaski i Kraśnik będą rywalizować w wyższej klasie rozgrywkowej, a my mamy znacznie większe szanse, aby za dwanaście miesięcy do nich dołączyć.
• Kto będzie waszym głównym rywalem?
– Stawiam na Orlęta Łuków i Lewart Lubartów. Groźna może być też Włodawianka, ale tylko pod warunkiem, że utrzyma kadrę z poprzedniego sezonu. Wielką niewiadomą będzie natomiast postawa Huczwy Tyszowce. Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla tego zespołu.
Komentarze