Szkoleniowcem czwartej drużyny minionego sezonu został Andrzej Kozak. Zarząd klubu nie miał zbytnich kłopotów z dokonaniem wyboru, gdyż na ogłoszony wpłynęła tylko jedna oferta.
(grom)
20.07.2011 13:10
Budowlani szukali następcy Piotra Chodunia poprzez internet. Ogłoszenie zostało umieszczone na stronie klubu oraz Polskiego Związku Rugby.
– Bardzo cieszymy się, że zgłosił się trener od nas, znający lubelskie realia, klub i zawodników – tłumaczy Krzysztof Okapa, prezes Budowlanych. – Nie ukrywamy też, że w naszej sytuacji finansowej, kiedy liczymy się z każdą złotówką, zatrudnienie swojego człowieka, znacznie zmniejsza koszty.
Andrzej Kozak po raz drugi będzie szkoleniowcem drużyny z ul. Krasińskiego. Pierwszy raz prowadził Budowlanych w sezonie 2002/2003. Przez pierwszą rundę pomagał w pracy Stanisławowi Więciorkowi. Wiosną, już samodzielnie, świętował brązowy medal mistrzostw Polski.
W sumie na stanowisku pierwszego szkoleniowca popularny „Kozi” pracował przez dwa sezony. Przez trzy lata był opiekunem Juvenii Kraków, z którą w 2009 roku wywalczył także brązowy medal.
W tym samym roku kibice rugby w Polsce, za pośrednictwem portalu RugbyPolska.pl, wybrali go najlepszym trenerem w kraju. Sześć lat wcześniej lublinianin dostąpił już tego zaszczytu, nadanego wówczas przez kapitułę Polskiego Związku Rugby.
– Konkurencji nie miałem, więc trudno powiedzieć, jaki byłby wybór zarządu klubu, gdyby znaleźli się także inni kandydaci – mówi Andrzej Kozak. – Mam swoją wizję pracy z zespołem.
Ważnym dniem dla Budowlanych będzie 25 lipca. Wtedy rugbyści zbiorą się na pierwszych zajęciach, a zarząd przedstawi warunki współpracy. – W dalszym ciągu czekamy na informacje z Urzędu Miasta i Urzędu Marszałkowskiego o dotacjach, stypendiach dla zawodników. Mamy nadzieję, że do końca tego tygodnia będziemy znać szczegóły – snuje plany Okapa.
W nowym sezonie kibice rugby nie zobaczą w akcji Jakuba Kryszczuka, który powrócił do Pogoni Siedlce. Zabraknie także Rafała Janeczki. Zawodnikowi skończyło się wypożyczenie w AZS AWF Warszawa.
Janeczko związał się teraz z brązowym medalistą mistrzostw Polski Lechią Gdańsk. – Pewnie, że żal odchodzić z klubu, którego jest się wychowankiem. Oferta Lechii była bardzo konkretna i przebiła propozycję Lublina. Postanowiłem sprawdzić się w klubie z Gdańska – mówi Rafał Janeczko.
Komentarze