Beniaminek z Ryk może nieźle zamieszać w tym sezonie w rozgrywkach IV ligi. Do drużyny ściągnięto już kilku nowych zawodników. Jedyny problem to niski budżet, z którym klub musi sobie radzić do końca roku.
MAREK WIECZERZAK
02.08.2011 22:38
Po awansie w Rykach przygotowania do nowego sezonu idą pełną parą. – Zawodnicy trenują od poniedziałku do piątku, a w sobotę lub niedzielę grają sparing – mówi Krzysztof Wojewoda, prezes Ruchu. – Frekwencja na zajęciach jest bardzo dobra. Na każdych pojawia się 23-24 piłkarzy. Jest mobilizacja na całego.
Na razie z zespołu nikt nie odszedł. Działacze postarali się za to aż o pięciu nowych graczy. Dwóch z nich – Marcin Sągol i Piotr Mądry z Sępa Żelechów – występowało już w Ruchu wiosną na zasadzie wypożyczenia. Teraz rycki klub dokonał definitywnych transferów obu piłkarzy.
– Załatwiliśmy już także Pawła Sudowskiego z Dwernickiego Stoczek Łukowski, które wcześniej występował w Orlętach Łuków. Na pewno zagra też u nas Michał Mateńka, pochodzący z Ryk, ale reprezentujący ostatnio barwy klubu z Rawy Mazowieckiej – informuje prezes Wojewoda.
Wielce prawdopodobne jest jeszcze przyjście do Ruchu Adriana Witka, młodzieżowca z Wisły Puławy. – Puławianie chcą z nami współpracować a my jesteśmy otwarci na ich propozycję. Polegałoby to na ogrywaniu się u nas młodych piłkarzy Wisły – tłumaczy prezes klubu z Ryk.
W drużynie mogą jeszcze wylądować doświadczony Mariusz Starosz, który wiosnę spędził w Amatorze Leopoldów-Rososz oraz nie mniej ograny na ligowych boiskach Paweł Przybysz z Czarnych Dęblin.
W dotychczasowych sparingach Ruch wygrał z Sępem Żelechów 3:1 i Wilgą Garwolin 3:0, przegrał z Orlętami Łuków 1:3, a ostatnio zremisował z Opolaninem Opole Lubelskie 1:1. O co jedenastka z Ryk powalczy w lidze?
– Na razie nastawiamy się jedynie na to, żeby dobrze wypaść w rundzie jesiennej. Najważniejsze będą pierwsze mecze. Nie chcemy się ośmieszyć. Docelowo będę zadowolony jak się utrzymamy. O niczym więcej nie myślimy – twierdzi Wojewoda.
Ambitniejsze plany nie są w Rykach do zrealizowania z powodu marnych finansów jakimi dysponuje klub. W tym roku miasto dało mu 61 tys. zł.
– A o sponsorów jest trudno, choć w obecnej sytuacji musimy ich znaleźć. Mamy nawet wstępne deklaracje firm, ale póki nie zamienią się w konkrety to nie ma o czym mówić. Pocieszające jest to, że burmistrz obiecał nam na przyszły rok wyższą dotację z budżetu miasta – mówi prezes ryckiego klubu.
W kolejnym sparingu zespół prowadzony przez trenera Pawła Wardę zmierzy się już dziś na wyjeździe z Mazowszem Stężyca (godz. 18). A przed inauguracją ligi czekają go jeszcze mecze kontrolne ze Zrywem Sobolew (7.08., g. 11, w Rykach) i Powiślakiem Końskowola (10.08).
Komentarze