Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dzięki Internautom porzucony pies trafi do adopcji

Znalazła się już osoba, która chce przygarnąć psa znalezionego pod Dęblinem. Najpierw zwierzę musi jednak trafić na obserwacje, żeby wykluczyć wściekliznę.
W środę wieczorem psa błąkającego się przy ulicy zauważył mieszkaniec Gdańska, który w Dęblinie był na delegacji. Poinformował o tym swoją żonę, a ona próbowała zainteresować losem czworonoga urzędników. W Urzędzie Miasta w Dęblinie pani Agnieszka dowiedziała się, że pies błąka się w okolicy, która podlega już sąsiedniej gminie, czyli Stężycy. Zadzwoniła więc do tamtego urzędu. Przy rozmowie odniosła wrażenie, że jej zgłoszenie zostanie zbagatelizowane. Następnego dnia skontaktowaliśmy się z wójtem gminy Stężyca, który zapewnił, że urząd przyjął zgłoszenie i zajmie się psem. – Sekretarz gminy sam pojechał na miejsce, żeby to sprawdzić – podkreśla Zbigniew Chlaściak, wójt Stężycy. W czwartek pracownicy urzędu pojechali po czworonoga. – Sunia prawdopodobnie została odłowiona i przebywa na obserwacji, bo lekko ugryzła urzędnika przy próbie złapania – dowiedziała się pani Agnieszka. – Pies złapał za palec, ale to nic strasznego. Po prostu się wystraszył – wyjaśnia Aleksandra Lipianin-Białogrzywy z Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt, która również interweniowała w sprawie czworonoga. Z tego powodu pies nie zostanie od razu adoptowany, chociaż znalazła się już chętna osoba. – Przejdzie dwutygodniową obserwację w celu wykluczenia wścieklizny, a następnie czeka już na niego dom – informuje Lipianin-Białogrzywy. – Będzie pod obserwacją miejscowego lekarza – dodaje wójt Chlaściak.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama