Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Strumyk Malawa – Podlasie Biała Podlaska 3:3, remis jak porażka

Świetny mecz obejrzeli w sobotę kibice w Łańcucie. Strumyk Malwa, który właśnie tam rozgrywa swoje mecze w roli gospodarza dwa razy był już na łopatkach, ale ostatecznie zdołał zremisować z Podlasiem Biała Podlaska 3:3.
W pierwszej części spotkania zdecydowaną przewagę mieli goście, którzy na tle miejscowych byli po prostu zespołem z innej ligi. Sporo dobrych okazji mieli Wojciech Hołoweńko i Tomasz Gawroński, ale jakimś cudem piłka ani razu nie znalazła się w siatce Strumyka. Na listę strzelców mógł się wpisać również Michał Sobiczewski, który kilka razy próbował szczęścia strzałami z dystansu. Nieporadnością swoich snajperów mocno denerwował się trener Władimir Geworkjan, który nie szczędził im przekleństw. Sędzia nie zwracał jednak na to uwagi, bo szkoleniowiec wyrażał się nie parlamentarnie przede wszystkim w języku... rosyjskim. Mimo że aż do 60 minuty utrzymywał się bezbramkowy remis to ciągle pod polem karnym beniaminka dochodziło do groźnych spięć i kibice byli przekonani, że prędzej, czy później gol dla Podlasia wreszcie wpadnie. I worek z bramkami rozwiązał się dokładnie 60 sekund później, kiedy Gwaroński w zamieszaniu podbramkowym z bliska strzelił gola. Po chwili było 0:2, a tym razem trafił Hołoweńko. Wydawało się, że jest już po zawodach, ale Damian Skała zdobył kontaktową bramkę i w efekcie w pięć minut padły aż trzy gole, a gospodarze wrócili do gry. Na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem wszystko wróciło do normy, bo Sobiczewski wreszcie zrobił użytek ze swojego silnego strzału. Przyjezdni poczuli się jednak zbyt pewnie i zupełnie oddali pole rywalom. A ci skrzętnie z tego skorzystali i doprowadzili do remisu. Gospodarze odbierali gratulacje, jak po ważnym zwycięstwie, a ekipa z Białej Podlaskiej nie mogła uwierzyć, że roztrwoniła przewagę. Strumyk Malawa – Podlasie Biała Podlaska 3:3 (0:0) Bramki: Skała (65), Grad (78), Wójtowicz (86) – Gawroński (61), Hołoweńko (64), Sobiczewski (76). Strumyk: Szczybyło – Bieda, Gaca, Brusik, Kosztyła, Siciarz (65 Brudek), Skała, Solarz (70 Jandziś), Grad, Wójtowicz, Szymański. Podlasie: Wasiluk – Bojarczuk, Mirończuk, Jędrzejuk, Komar, Sobiczewski (79 Sawtyruk), Maksymiuk, Leśniak, Jesionek (74 Chalimoniuk), Gawroński (90 Daniluk), Hołoweńko. Żółte kartki: Grad, Wójtowicz – Mirończuk, Leśniak, Bojarczuk, Komar, Chalimoniuk. Sędziował: Piotr Burak (Zamość). Widzów: 400.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama