Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Orlęta Łuków – Sparta 2:2, zwycięstwa Huczwy i Włodawianki

Spory zawód przeżyli w niedzielę łukowscy kibice, bo piłkarze Orląt tylko zremisowali na swoim stadionie ze Spartą Rejowiec Fabryczny. Miejscowi przeżyli szok, kiedy po pół godzinie gry przegrywali już 0:2.
W przerwie trener Robert Różański postanowił zrobić dwie zmiany. Na murawie pojawili się Sebastian Matuszewski i Maciej Kachniarz. Ten drugi szybko odwdzięczył się szkoleniowcowi zdobywając kontaktowego gola dla Orląt. Było to zarazem jego pierwsze trafienie w zespole seniorów. Napór gospodarzy przyniósł skutek na 10 min przed końcem. Sędzia dopatrzył się faulu w polu karnym na Grzegorzu Orzyłowskim, zaś skutecznym egzekutorem „jedenastki” był Sylwester Buga. – Remis w Łukowie to dla nas dobry wynik – ocenia Zbigniew Wójcik, trener Sparty. – Lekki niedosyt oczywiście pozostał, bo prowadziliśmy przecież 2:0, ale żeby to utrzymać zabrakło mi w tym meczu zmienników. Miałem do dyspozycji tylko trzynastu ludzi, w tym dwóch kontuzjowanych – dodaje. Pech chciał, że już w 5 min spotkania Kamilowi Górze odnowił się uraz. Zastąpił go debiutujący na boiskach IV ligi Łukasz Korszla. I była to jedyna zmiana na jaką mógł sobie pozwolić trener Wójcik. Mimo tego goście mogli zadać Orlętom decydujący cios w 90 min, ale Jacek Ziarkowski przegrał pojedynek sam na sam z Norbertem Osialem. Orlęta, oprócz dwóch punktów, straciły też dwóch piłkarzy. W końcówce meczu Jakub Bulak i Michał Botwina wylecieli z boiska za czerwone kartki. Obaj wystąpią jednak w kolejnym meczu, bo miało to miejsce w wyniku dwóch żółtych napomnień. Orlęta Łuków – Sparta Rejowiec Fabryczny 2:2 (0:2) Bramki: Kachniarz (56), Buga (79, z karnego) – K. Kiejda (9), Głowacki (25). Orlęta: Osial – Szlaski, Witkowski, Bulak, Gryczka, Padysz (46 Matuszewski), Kierych, Marciniak (46 Kachniarz), Buga (90 Purzycki), Botwina, Kopeć (75 Orzyłowski). Sparta: Mazur – T. Adamiec, Bodys, Pawelec, Krasnowski, Wesołowski, Góra (6 Korszla), K. Kiejda, Ł. Kiejda, Głowacki, Ziarkowski. Żółte kartki: Bulak, Szlaski, Botwina (O) – Pawelec (S). Czerwone kartki: Bulak (Orlęta, 90 min, za drugą żółtą), Botwina (Orlęta, 87 min, za drugą żółtą). Sędziował: Konrad Bancerz (Lublin). Nie tak miała wyglądać inauguracja nowego sezonu w wykonaniu piłkarzy Janowianki, którzy przed własną publicznością przegrali z Huczwą. – Przeżyliśmy zawód, bo liczyliśmy przynajmniej na remis – przyznaje Czesław Florek, kierownik drużyny z Janowa Lubelskiego. – Wynik byłby pewnie inny gdybyśmy zagrali w pełnym składzie. Z różnych powodów zabrakło nam jednak między innymi Mateusza Szczeckiego i Patryka Sadowskiego – dodaje. Plany gospodarzy były realizowane aż do kwadransa przed końcem meczu. Wtedy Huczwa zdobyła gola dającego prowadzenie. Co ciekawe, zrobił to wprowadzony zaledwie pięć min wcześniej na boisko Artur Cieślik. Być może nie doszłoby do tego gdyby w tym momencie Janowianka nie grała w dziesiątkę. Swój zespół osłabił jednak Tomasz Sadowski, który w 70 min musiał zejść do szatni po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce. Huczwa natomiast skorzystała z przewagi liczebnej i w końcówce dobiła gospodarzy strzelając trzecią bramkę. Janowianka Janów Lubelski – Huczwa Tyszowce 1:3 (1:1) Bramki: Sobótka (13) – Somik (7), Cieślik (76), Antoniuk (85). Janowianka: Jacek Duda – Firosz (60 Michał Budkowski), Gąbka (75 Marcin Budkowski), Kurzyna, Łagoźny, T. Sadowski, Sobótka, Michał Szczecki (78 Jarosław Duda), Bielak (72 Kaproń). Huczwa: Wójtowicz – Hałasa, Orzechowski (71 Cieślik), Anioł, Mroczka (61 Pawlenko), Kaniewski, Mruk, Puchalski (64 Radecki), Somik, Antoniuk, Iwanicki (86 Sioma). Żółte kartki: T. Sadowski (J) – Iwanicki (H). Czerwona kartka: T. Sadowski (Janowianka, 70 min, za drugą żółtą). Sędziował: Grzegorz Kasiura (Chełm). Widzów: 200. Piłkarze Roztocza byli blisko zdobycia kompletu punktów w inauguracyjnym meczu na boisku Włodawianki. Plany częściowo pokrzyżowała im jednak kontuzja Tomasza Albingiera, który zanim zszedł do szatni w 40 min, strzelił gola dającego prowadzenie swojej drużynie. – Tomek ma cały czas niewyleczony uraz ścięgna – tłumaczy Wojciech Szymczak, kierownik Roztocza. Co ciekawe, zmiennikiem Albingiera został... ksiądz Tomasz Winogrodzki. – Jest u nas od niedawna, trener Pająk namówił go do gry, bo to dobrzy koledzy – tłumaczy Szymczak. Obecność duchownego nie pomogła. W drugiej połowie ambitnie grająca Włodawianka strzeliła Patrykowi Dobromilskiemu aż trzy bramki i zwyciężyła. Najładniejszym uderzeniem popisał się Marcin Chaciówka. – Huknął lewą nogą z około 35 metrów, po prostu stadiony świata – zachwala Ryszard Nilipiuk, wiceprezes Włodawianki. Zwycięstwo gospodarzy oklaskiwało ok. 800 kibiców, co stanowi rekord tej kolejki. – Ludzie przyszli, bo stęsknili się za piłką. Poza tym taka liczba widzów to u nas norma – przekonuje Nilipiuk. W drużynie Roztocza zadebiutował 16-letni Marek Szyduk pozyskany latem z Perły Deszkowice. Włodawianka Włodawa – Roztocze Szczebrzeszyn 3:1 (0:1) Bramki: Chaciówka (57), Borys (62), Nielipiuk (64) – Albingier (16). Włodawianka: Wereszczyńśki – Czarnota (77 Żakowski), Więcaszek, Szynkora, Flis, Musz (78 Kopczewski), Smolik, Nielipiuk, Chaciówka, Borys, Kruk (67 Bornus). Roztocze: P. Dobromilski – T. Bielec, Tomasik, Paweł Lipiec, D. Dobromilski, Pawluczuk, Misiarz (80 Szyduk), Sawic (60 Duda), Rozwadowski, Albingier (40 Winogrodzki), Piotr Lipiec (75 Hajduk). Żółte kartki: Tomasik, P. Dobromilski (R). Sędziował: Grzegorz Jakuszko (Biała Podlaska). Widzów: 800.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama