Symboliczna taczka pod siedzibą zarządu oraz postulaty: 15-procentowa podwyżka i koniec z nękaniem pracowników. Dzisiaj członkowie związków zawodowych z Zakładów Azotowych Puławy pikietowali pod siedzibą władz spółki. – Teraz rozpiszemy referendum strajkowe – zapowiadają związkowcy.
Paweł Grzegorczyk
15.09.2011 16:56
Wczoraj związkowcy z Azotów przygotowali dla zarządu taczki. Protestujący zarzucają szefom mobbing i
Władze Azotów, po poniedziałkowych rozmowach ze stroną związkową zaproponowały 6-procentową podwyżkę z wyrównaniem od 1 lipca 2011 r. – Działacze spotkali się z zarządem, wydaje się, że stanowiska znacznie się zbliżyły, dlatego nie rozumiem, komu i czemu ma służyć ta pikieta. Dziwi mnie taka forma działania przy pomocy taczek, gwizdów i krzyków – mówi Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy ZA Puławy.
Przedstawiciele zarządu spółki nie odnoszą się do związkowego zarzutu o mobbing, chociaż protestujący przedstawili podczas pikiety konkretne przypadki. – Nie rozumiemy tego punktu. Proces restrukturyzacji stanowisk jest konieczny. Jeśli firma chce się rozwijać. Nie zwalniamy przy tym osób. Nikt nie zagwarantuje sprawowania kierowniczego stanowiska dożywotnio. Poza tym kwestie personalne nie mogą być podstawą do sporu zbiorowego. Od rozwiązywania takich spraw są sądy – tłumaczy Kulik.
Komentarze