Reklama
Sitno: Znaleźli ciało 50-latka w studni
Rodzina, znajomi, policjanci i strażacy szukali od poniedziałku 50-latka z gminy Sitno. Znalazł go brat. W studni. Tragicznie zakończyły się również poszukiwania 26-latka z gminy Adamów. Mężczyzna spadł motorowerem ze skarpy. Nie przeżył upadku.
- 23.09.2011 19:29

Do pierwszej tragedii doszło w Kolonii Sitno. W poniedziałek wyszedł z domu 50-latek i przepadł. Strażacy i policjanci przeczesywali łąki, pola, lasy, ale na zaginionego nie natrafili. W środę na jego ciało natknął się brat, który próbował wyciągnąć ze studni pompę, ale nie mógł, bo wodzie leżało ciało zaginionego. Policja i prokuratura wyjaśniają przyczyny i okoliczności tragedii.
Tego samego dnia po godz. 21 dyspozytor zamojskiego pogotowia otrzymał informację o znalezieniu pod Suchowolą (gm. Adamów) ciała 26-letniego motorowerzysty. Mężczyzna nie żył co najmniej od kilku godzin.
Policja ustaliła, że w nocy z wtorku na środę 26-latek z gminy Adamów podczas spotkania ze znajomymi spożywał alkohol. Do domu wracał motorowerem wraz z 18-letnią koleżanką.
– Podczas jazdy na trasie Boża Wola–Suchowola dziewczyna spadła z pojazdu, a gdy się ocknęła nie było przy niej ani znajomego, ani motoroweru – informuje Joanna Kopeć, rzecznik prasowy zamojskiej policji. Wróciła na piechotę i opowiedziała o wszystkim bratu poszukiwanego 26-latka. – Mężczyzna zjechał motorowerem z wysokiej skarpy i zmarł najprawdopodobniej na skutek odniesionych obrażeń – mówi Kopeć.
Reklama













Komentarze