Piłkarze Unii Bełżyce odnieśli niespodziewaną wygraną nad Lewartem Lubartów, ogrywając go na jego boisku 2:0. Gole dla drużyny trenera Tomasza Kamińskiego strzelili Michał Winiarski i Rafał Piwowarski.
(MAWI)
26.09.2011 00:28
– Mówiłem, że możemy sprawić niespodziankę i miałem rację – cieszy się Krzysztof Łopoka, kierownik Unii. Po słabych występach bełżyczanie wreszcie sprawili radość swoim kibicom.
Niezadowoleni z wyniku byli gospodarze, ale trudno się dziwić. – To był fatalny występ, zwłaszcza w pierwszej połowie, którą przespaliśmy – uważa Grzegorz Białek, trener Lewartu. – Nie spodziewałem się takiego wyniku nawet w najczarniejszych snach. Na mecz przyszło sporo kibiców, a my ich zawiedliśmy – dodaje.
Lubartowianie po zmianie stron ostro ruszyli do ataków. Ale goście umiejętnie się bronili i przetrzymali ten napór. Mało tego.
– Jak Piwowarski przymierzył z rzutu wolnego z ok. 40 m i zrobiło się 2:0 to już był dla nas koniec – opisuje Białek. Co prawda Dawid Pożak skierował piłkę do siatki Unii, ale arbiter odgwizdał spalonego.
– Byliśmy zespołem lepszym, być może Lewart nas trochę zlekceważył, ale cieszymy się z tego, że mamy trzy punkty – komentuje Rafał Piwowarski, piłkarz Unii. Goście zagrali bez swojego kapitana Dominika Pietrasa, który bez słowa wytłumaczenia nie przyjechał na mecz do Lubartowa.
Lewart Lubartów – Unia Bełżyce 0:2 (0:1)
Bramki: Winiarski (27), Piwowarski (58).
Lewart: Wilkołek – Woźniak (46 Jezior), Mitura, Nogas (78 Rybak), Pszczoła, Łysiak (46 Kucharzewski), Birski (75 Kuzioła), Gutek, Krzyżanowski, Pożak, Kaczmarski.
Unia: Pyć – Piwowarski, Zieliński, Guściora, Jezierski, Sidor, Winiarski (78 Pietrzak), Iwaniak, Ławicki (70 Wawer), Strug, Ostrowski (77 Baran).
Żółte kartki: Birski, Nogas, Gutek (L) – Zieliński, Pyć, Wawer (U). Sędziował: Grzegorz Jakuszko (Lublin). Widzów: 500.
Piłkarze Janowianki nareszcie przełamali kompleks własnego boiska z jakim zmagali się od początku tego sezonu. W sobotę zespół z Janowa Lubelskiego triumfował nad wyżej notowanym Podlasiem II.
– Wynik świadczy o tym, że było ciężko, ale w rzeczywistości już wcześniej powinniśmy sobie zapewnić wyższe prowadzenie, uniknęlibyśmy wtedy nerwów w końcówce – komentuje Andrzej Wachowicz, trener Janowianki.
Gospodarze mieli jednak problemy ze skutecznością, bo ich gra w obronie i w pomocy wyglądała już w miarę dobrze. Inna sprawa, że bialczanie przyjechali na ten mecz w osłabionym składzie, m.in. bez najlepszego strzelca Łukasza Sawtyruka.
– Mam nadzieję, że w kolejnych meczach jeszcze się poprawimy i przyjdą wyniki, które przyciągną ludzi na trybuny – mówi Wachowicz.
Janowianka Janów Lubelski – Podlasie II Biała Podlaska 2:1 (1:0)
Bramki: Chmiel (24), Sobótka (59) – Budziński (90).
Janowianka: Jacek Duda – Jarosław Duda (78 Piotr Sadowski), Sobótka, Kurzyna, Chmiel, Michał Szczecki, T. Sadowski (85 Mateusz Szczecki), Jakiemczuk (83 Łagoźny), Piecyk, P. Bielak (89 Budkowski), Firosz.
Podlasie II: Frankowski – Litwiniuk, Staszczuk, Dębek, T. Jaszczyński, Chalimoniuk, Iwańczuk (83 Szymański), Kacik (46 Korneluk), Kondratienko (70 Budziński), Ł. Jaszczyński, Różanowski (46 Magier).
Żółta kartka: Magier (P). Sędziował: Krzysztof Rękas (Chełm). Widzów: 100.
Komentarze