Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Euro 2012: Amerykańskie bramki będą strzec przejść granicznych

Amerykanie wyposażają polsko-ukraińskie przejścia graniczne w bramki radiometryczne najnowszej generacji. Po to, aby uniemożliwić przemyt materiałów nuklearnych i radioaktywnych, z których można zbudować tzw. brudną bombę.
Choć piłkarskie mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie rozpoczynają się dopiero 9 czerwca 2012 roku, to Amerykanie, w ramach budowy tzw. drugiej linii obrony, wyposażyli już w najbardziej skuteczny sprzęt radiometryczny przejścia graniczne w Medyce i Korczowej. Teraz kolej na Dorohusk, a także Hrubieszów, gdzie jest przejście kolejowe. – To efekt praktycznej realizacji polsko-amerykańskiego memorandum z 2009 r. w sprawie przeciwdziałania nielegalnemu obrotowi materiałami nuklearnymi i radioaktywnymi – mówi ppłk Piotr Petla, dyrektor Wydziału Granicznego Komendy Głównej Straży Granicznej. – Strona amerykańska, w ramach tak zwanej drugiej linii obrony, zobowiązała się dostarczyć nam sprzęt radiometryczny. Funkcjonariusze SG uczyli się już obsługi nowego sprzętu w Richmond w Wirginii. Kolejnych naszych pograniczników Amerykanie przeszkolą już w Polsce. Polsko-amerykańskie memorandum nie przewiduje jakichkolwiek ograniczeń czasowych, ani finansowych. – Gwarancje, że przez granicę UE ze Wschodu nie przenikną materiały nuklearne i radioaktywne, nie mają ceny – podkreślają nasze służby. Polsko-amerykańska współpraca w związku z Euro 2012 to tylko jeden z elementów przygotowań naszych służb do tego wydarzenia. Polacy i Ukraińcy z Lwowa i Łucka prowadzą w ramach testów wspólne patrole na odcinku granicy kontrolowanym na co dzień przez Nadbużański Oddział Straży Granicznej. – Jako pierwsi w mieszanym patrolu wzięli udział funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Dołhobyczowie – mówi chor. Dariusz Sienicki z NOSG. – Dziś jest to już codzienna praktyka. Wspólne patrole to efekt podpisanego 8 grudnia 2010 roku we Lwowie porozumienia między komendantem głównym Straży Granicznej RP a administracją Państwowej Służby Granicznej Ukrainy. Zarówno Ukraińcy, jak i Polacy wychodząc na patrole zachowują swoją broń i mundury. Mieszane patrole będzie można zauważyć także na Bugu. Niedawno, ku zaskoczeniu podróżnych, ukraińskich pograniczników i celników można było spotkać też w Dorohusku. Po naszej stronie wspólnie z polskimi służbami odprawiali osoby przekraczające granicę w obie strony. Na razie był to tylko dobowy test, w czasie Euro 2012 będzie to codzienna praktyka. Po mistrzostwach ukraińscy funkcjonariusze służb granicznych wrócą do pracy u siebie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama