Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Co z Torem Lublin? Mieszkańcy Jawidza nie chcą inwestycji

Gwałtownie stopniały szanse na budowę w podlubelskim Jawidzu dwóch torów: motocrossowego i kartingowego. Na taką inwestycję nie zgadzają się mieszkańcy tej miejscowości, pokazali to w trakcie konsultacji zorganizowanych przez wójta.
– 81 głosów było przeciw torom, 43 za, kilka osób wstrzymało się od głosu – mówi Mirosław Krzysiak, wójt gminy Spiczyn. – Mieszkańcy tłumaczą to obawą przed nadmiernym hałasem. Przypomnijmy: tor motocrossowy w Jawidzu miałby powstać na stanowiących własność Lublina działkach po dawnym wysypisku śmieci. Obok, na prywatnych działkach swój tor kartingowy mógłby budować Polski Związek Motorowy, który ma problem ze swym torem przy ul. Zemborzyckiej w Lublinie, bo przeciw jego działalności protestują mieszkańcy pobliskich bloków. Wynik konsultacji jeszcze niczego nie przesądza, bo ostateczna decyzja należy do gminnych radnych. – Sesję mamy zaplanowaną na czwartek – dodaje wójt. Ale jest mało prawdopodobne, by radni chcieli forsować tę inwestycję. Co będzie dalej? – Na razie czekamy na decyzje radnych – mówi Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, rzecznik prezydenta miasta i zapowiada, że jeśli zgody na tory w Jawidzu nie będzie, to miejscy urzędnicy poszukają nowego miejsca. – Nie przyglądamy się już terenom w granicach miasta, bo w Lublinie nie ma już miejsc, gdzie bez obaw o protesty można by taki obiekt ulokować. Tymczasem dzisiaj otwarte zostały oferty od firm, które stanęły do ogłoszonego przez PZMot przetargu na sprzedaż prawa wieczystego użytkowania toru przy Zemborzyckiej. Sama działka jest własnością miasta. Związek ustalił cenę wywoławczą na 10 mln zł, chce też, by nabywca toru przez pewien czas pozwolił mu z niego skorzystać. Rozstrzygnięcia przetargu jeszcze nie ma.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama