Reklama
Strażacy i komendant PSP na ławie oskarżonych
Oskarżony o wykorzystywanie podwładnych i korupcję były szef lubelskich strażaków nie zjawił się we wtorek na pierwszej rozprawie. Czwórka innych oskarżonych dobrowolnie poddała się karze.
- 08.11.2011 11:20
Akt oskarżenia dotyczy, zarówno przekroczenia uprawnień przez komendanta wojewódzkiego, jak i korupcji wśród strażaków zawodowych (w tym jego zastępców) i członków OSP.
Były komendant Andrzej G. jest oskarżony o zmuszanie podległych mu funkcjonariuszy do pomocy przy budowie swojego domu. W trakcie pracy musieli wykonać przyłącza energetyczne, zainstalować lampy
i przywieźć materiały służbowymi samochodami.
Komendant budował dom 11 lat temu, ale sprawa wyszła na jaw dopiero w 2007 roku. – Wśród strażaków panowała zmowa milczenia – mówi prokurator Tomasz Giza z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.
Drugim wątkiem jest korupcja w lubelskiej straży. Adam Sz., zastępca komendanta wojewódzkiego, został oskarżony o przyjęcie 700 zł łapówki. Łapówki w postaci przedmiotów codziennego użytku i wyposażenia strażackiego trafiały także do innych funkcjonariuszy komendy wojewódzkiej. Członkowie OSP z regionu musieli wręczać prezenty w zamian za przekazanie im sprzętu, np. samochodów. Zarzuty dotyczą także poświadczania nieprawdy w dokumentach przetargowych.
Oskarżonych jest 13 osób. Czwórka złożyła wnioski o dobrowolne poddanie się karom grzywny (po ok. 3 tys. zł). Oskarżona żona jednego z członków OSP poprosiła sąd o warunkowe umorzenie postępowania w jej sprawie.
Reklama
Komentarze