Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Marcin Wroński nominowany do Nagrody Wielkiego Kalibru

Rozmowa z Marcinem Wrońskim, pisarzem z Lublina
• Jest pan jednym z 7 pisarzy nominowanych do Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą polską powieść kryminalną lub sensacyjną 2010 roku. Tym razem za książkę \"Officium Secretum. Pies Pański”. – Nie spodziewałem się w tym roku nominacji, gdyż \"Officium Secretum” jest trochę powieścią sensacyjną, polityczną, kościelną, a trochę nawet thrillerem. Nie jest więc do końca \"czysta” gatunkowo. Ale jest mi, oczywiście, ogromnie miło, że krytycy ją docenili. • A czytelnicy ją docenili? – Również. Choć na spotkaniach autorskich wciąż najczęściej pytają o komisarza Maciejewskiego. Ale to miłe, tym bardziej że właśnie pracuję nad kolejną częścią przygód komisarza. \"Skrzydlata trumna” – bo taki tytuł nosić będzie powieść – ukaże się na początku przyszłego roku. • W jakich czasach będzie się rozgrywać akcja \"Skrzydlatej trumny”? – To będzie rok 1945 i 1936 równocześnie. A rzecz będzie dotyczyła przekrętów związanych z Lubelską Wytwórnią Samolotów. • Podobno \"Skrzydlatą trumnę” mają szansę poznać Francuzi? – To prawda. Fragmenty powieści będą czytane podczas mojego spotkania autorskiego w Chartres w ramach projektu Citybooks. Polega on na tym, że artyści, m.in. pisarze, poznają nowe miasto i piszą o nim opowiadanie czy esej. • To również wyróżnienie dla pana jako pisarza. – Wyróżnienie i wyzwanie. Ale też troszeczkę urlop, na który długo czekałem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama