Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kapitan Tadeusz Wrona \"Królem Amerykańskiej Polonii”

W Nowym Jorku Polonia uhonorowała bohaterskiego pilota tytułem \"Człowieka Roku 2011”. – Lądowałem u was ponad 150 razy i tyle razy startowałem. Czuję się z wami, jak w domu. Dziękuję! – mówił wyraźnie wzruszony Tadeusz Wrona.
Kiedy przyszła pora na jego wystąpienie, Tadeusz Wrona rozpoczął od informacji, iż właśnie przypomniał sobie, że angaż do pracy w "Locie” otrzymał z datą 16 listopada 1981 roku, a więc 30 lat temu. Łatwo sobie wyobrazić, jaka była reakcja zebranych. Znów owacja, wiwaty i "sto lat”. – Naprawdę trudno o lepsze miejsce, gdzie mógłbym te skromną rocznicę obchodzić. Latam do Nowego Jorku już dwadzieścia lat. Lądowałem u was ponad 150 razy i tyle razy stratowałem. Jesteście mi bardzo bliscy. Czuję się z wami, jak w domu. Dziękuję wam! – mówił wyraźnie wzruszony. Był jeszcze bardziej, kiedy przed mikrofonem pojawili się Andrzej Pinno i Antoni Sadowski, dwaj uczestnicy lotu 016 z 1 listopada br. i opowiadali o emocjach związanych z lądowaniem oraz jego perfekcyjnym przebiegiem. Kapitan miał wyraźne problemy z opuszczeniem po spotkaniu sali, bowiem wszyscy chcieli mieć z nim zdjęcie, a jeszcze lepiej dedykacje lub autograf. Bez wątpienia Tadeusz Wrona został wczoraj "Królem Amerykańskiej Polonii”, co wykrzyczał zresztą donośnie jeden z uczestników.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama