Ciągle nie wiadomo jaki będzie skład i budżet Lubelskiego Węgla KMŻ w sezonie 2012. W tym pierwszym przypadku sytuację komplikuje chaos spowodowany brakiem regulaminu finansowego i ostatecznego kształtu rozgrywek w Polsce.
Marek Wieczerzak
16.11.2011 17:16
(Maciej Kaczanowski)
W przyszłym tygodniu ma dojść do spotkania prezesów klubów I ligi z Główną Komisją Sportu Żużlowego. – Szkoda, że to wszystko dzieje się teraz, a nie pół roku wcześniej jak proponowałem, bo w ten sposób tworzy się tylko niepotrzebne zamieszanie, a my nie wiemy na czym stoimy – mówi Dariusz Sprawka, prezes LW KMŻ Lublin.
A bałagan rzeczywiście jest spory. Wciąż nie wiadomo do końca, czy w przyszłym roku w Polsce będą nadal trzy, czy też może tylko dwie ligi. W środowisku żużlowym coraz głośniej mówi się o wycofaniu się z I ligi ROW Rybnik, który ma problemy finansowe. W ślad za nim mogą też pójść inni.
W Lublinie o pieniądze raczej nie muszą się martwić. Prezes jest już po rozmowach ze sponsorem strategicznym i podpisanie umowy wydaje się być jedynie formalnością. Pieniądze mają gwarantować spokojne utrzymanie, o awansie do ekstraligi kibice muszą na razie zapomnieć.
– Najważniejsze, że po tym sezonie nie mamy żadnych długów wobec szkoleniowca i zawodników. A jak widać w innych klubach nie jest tak różowo – komentuje Sprawka.
Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym sezonie "Koziołki” znów będą jeździć pod wodzą trenera Grzegorza Dzikowskiego. Choć tutaj formalnie również nic nie jest jeszcze załatwione.
– Trener chce u nas pracować, my też tego chcemy. Ale on również czeka jeszcze na rozwój sytuacji w ligach, bo chciałby wiedzieć na czym stoi. Wiadomo, że kontraktu nie podpisuje się na miesiąc tylko na rok i trudno się z niego wycofać – tłumaczy prezes KMŻ Lublin.
W zawieszeniu jest w tej sytuacji również kompletowanie kadry, choć w klubie nie próżnują.
– Prowadzimy rozmowy z zawodnikami i menadżerami. Dostajemy od nich propozycje, ale co z tego skoro nie wiemy na jakich zasadach podpisywać umowy – wyjaśnia prezes lubelskich żużlowców. Oficjalnie kluby i tak będą mogły zatrudniać zawodników dopiero od 1 grudnia. Ale w praktyce, co pokazał sezon 2011, robiono to już wcześniej.
Działacze KMŻ nie czekali też z pracami na torze przy Al. Zygmuntowskich, które ruszyły w tym tygodniu. – Rozpoczęło się układanie nowego krawężnika , stary został ściągnięty i wywieziony ze stadionu. W tym roku chcielibyśmy też zrobić dosypkę na tor. Pieniądze na ten cel obiecał nam marszałek województwa, ale jak na razie ich nie dostaliśmy – tłumaczy Sprawka.
Na stadionie ułożono również rury, w których mają się znaleźć kable pod oświetlenie toru.
Komentarze