Pigułki antykoncepcyjne EllaOne przyjmowane po stosunku mają być dostępne w Polsce bez recepty. Taką decyzję podjęła Komisja Europejska, a Polska musi się do tych wytycznych zastosować.
Ale aptekarze nie popierają decyzji ministerstwa i bez jego rozporządzenia nie zamierzają ich sprzedawać bez recepty. - Na razie nie ma o tym mowy. Tabletki są nadal w opakowaniach, na których wyraźnie jest napisane, że to lek na receptę. Nie ma też rozporządzenia ministerstwa dotyczącego takiej sprzedaży - mówi Krzysztof Przystupa, wiceprezes Lubelskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. - Naszym zdaniem te tabletki mogą być niebezpieczne, więc ich sprzedaż bez recepty to bardzo duża odpowiedzialność, którą bierze na siebie aptekarz. A jeśli komuś coś się stanie, kto wtedy będzie odpowiadał przed sądem?
Dodaje, że nawet jeśli tabletki będzie już można kupić bez recepty, z ich dostępnością może być różnie, bo część aptekarzy może odmówić ich sprzedaży, np. ze względu na światopogląd.Farmaceuci na razie nie zauważyli większego zainteresowania tym lekiem. - Zainteresowanie nie było i nie jest duże. Nie zauważyliśmy, żeby po decyzji ministerstwa więcej osób pytało o te tabletki. Poza tym bez rozporządzenia i tak nie możemy ich sprzedać bez recepty - mówi Henryka Muda, kierownik apteki przy ul. Hempla w Lublinie. - Biorąc pod uwagę cenę, nie sądzę, żeby zainteresowanie znacznie wzrosło. To najdroższy tego typu lek. Jego aktualna cena to 129 zł. Obecnie mamy na miejscu tylko kilka sztuk.
Niektóre apteki w ogóle nie sprowadzają tych pigułek, tłumacząc się małym zainteresowaniem. - Już od dawna nikt nie pytał o te tabletki. Jeśli jednak pojawiłby się taki pacjent, to sprowadzilibyśmy je - mówi farmaceutka z jednej z podlubelskich aptek, która chce zachować anonimowość.
Na pytanie, kiedy tabletki będą dostępne w aptekach bez recepty, ministerstwo odpowiada: - 7 stycznia Komisja Europejska wydała decyzję wykonawczą o zmianie kategorii dostępności tego produktu leczniczego na "dostępny bez recepty”. Decyzja jest ostateczna i obowiązuje wprost we wszystkich krajach UE - zaznacza Krzysztof Bąk, rzecznik Ministra Zdrowia."Tabletka po” nie jest środkiem wczesnoporonnym, tylko antykoncepcyjnym. To tzw. antykoncepcja awaryjna, stosowana wtedy, gdy zawiodą inne metody, np. prezerwatywa. Na rynku są dostępne tabletki różnych producentów. W zależności od rodzaju należy je przyjąć przed upływem 72-120 godzin od stosunku. Po zażyciu pigułek mogą wystąpić m.in. bóle głowy i brzucha, mdłości, wymioty. Ze względu na dużą dawkę hormonów, tabletki mogą również zaburzyć cykl menstruacyjny.
Tabletka "po w Lublinie tylko na receptę
W lubelskich aptekach, mimo decyzji resortu zdrowia nie kupimy bez recepty tabletek antykoncepcyjnych EllaOne. Farmaceuci tłumaczą się brakiem rozporządzenia.
- 22.01.2015 06:30

Reklama















Komentarze