Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kajakiem z Firleja do Dęblina? Tak, w 2013 roku

Lokalna Grupa Działania \"Zielony Pierścień” szykuje nie lada gratkę dla miłośników kajakarstwa. Jeśli projekt rozwoju turystyki na Wieprzu wypali, to w 2013 roku będzie można się wybrać na trzydniową wyprawę tą rzeką z Firleja do Dęblina.
Kajakiem z Firleja do Dęblina? Tak, w 2013 roku
Spływy kajakowe po Wieprzu są coraz popularniejsze (Agnieszka Mazuś)
\"Zielony Pierścień” pracuje nad tym projektem już od paru miesięcy. Zaangażowani w niego są też samorządowcy z powiatu ryckiego i puławskiego. Pomysł jest bardzo ciekawy. – A zainteresowanie nim ze strony wójtów gmin, którym go zaprezentowaliśmy jest bardzo duże – podkreśla Zbigniew Pacholik, prezes LGD \"Zielony Pierścień”. Chodzi o wykorzystanie dużego potencjału turystycznego Wieprza oraz walorów krajobrazowych, jakie posiada. – Na tej bazie planujemy stworzyć ciekawy produkt, który przysłuży się do rozwoju turystyki rzecznej. W planach jest m.in. oznakowanie szlaku kajakowego, utworzenie polsko-angielskiego portalu internetowego, opracowanie map i folderów promocyjnych. Myśleliśmy też o pomostach, ale na razie jest to mało realne – tłumaczy Pacholik. Żeby projekt miał większe szanse na realizację, zarząd \"Zielonego Pierścienia” zaprosił do współpracy trzy inne lokalne grupy działania, przez obszar których przebiega ponad 120-kilometrowy dolny odcinek Wieprza. – Nasz szlak biegłby właśnie na takiej długości, począwszy od Firleja aż do Dęblina i ujścia Wieprza do Wisły. Obliczyliśmy, że można by wówczas spokojnie wybrać się na trzydniową podróż kajakiem – mówi Pacholik. Koszt całego przedsięwzięcia oszacowano na ok. 70–80 tys. zł. Pieniądze mają pochodzić z unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to pierwsi turyści skorzystaliby z tego szlaku w czerwcu 2013 roku. – Na razie wszystko jest w fazie pomysłu. Musimy jeszcze przekonać do współpracy inne LGD, a potem, w uzgodnieniu z zarządcami rzek, opracować dokumentację techniczną – zastrzega Pacholik. Za powodzenie projektu mocno trzymają kciuki samorządowcy. Liczą, że dzięki niemu, na ich terenie rozwinie się turystyka. – Trzeba brać przykład z innych, którzy wykorzystują walory rzek na swoim terenie i to, że ludzie szukają form aktywnego wypoczynku – uważa Paweł Kamola, zastępca wójta gminy Puławy. – Blisko proponowanego szlaku mamy już ścieżki rowerowe. Jest więc szansa na inwestycje i dodatkowe źródło dochodów dla naszych mieszkańców. Mogliby np. zarabiać na agroturystyce czy sprzedaży płodów rolnych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama