O czym donosili na sąsiadów ludzie podczas niemieckiej okupacji? Co współpracownicy wyryli na papierośnicy podarowanej pierwszemu prezydentowi Białej Podlaskiej? Odpowiedzi na te i inne pytania dostarczają najnowsze eksponaty Muzeum Południowego Podlasia.
Marek Pietrzela
03.01.2012 19:08
Do muzeum dotarł właśnie zbiór 100 dokumentów z dawnej gminy Kościeniewicze. Podarowała go Grażyna Skóra z Wrocławia. St. kustosz Mirosław Barczyński podkreśla, że dokumenty pochodzą z ważnego okresu – między wrześniem a grudniem 1939 r. Są tam plakaty oraz pisma polskie, rosyjskie i niemieckie.
– Pani Skóra przekazała nam dokumentację zgromadzoną przez rodzinę Aleksandra i Zygmunta Grynagielów z Podlasia. To m.in. protokoły komitetów sowieckich organizowanych we wsiach pod Białą Podlaską, a nawet donosy obywateli do niemieckich władz. Dotyczą m.in. posiadania przez sąsiadów nielegalnych koni w czasie okupacji. Ten dar dobrze pokazuje klimat tamtej epoki – opowiada Barczyński.
Kustosz jest też wdzięczny Annie Połynko z Białej Podlaskiej, która podarowała muzeum 57 fotografii i dokumentów z Leśnej Podlaskiej. – Miałam wiele przedwojennych fotografii. Pochodziły ze zbiorów mego dziadka Antoniego Krzysztofiuka, który był właścicielem sklepu i herbaciarni niedaleko leśniańskiego klasztoru. Na wielu zdjęciach jest jego żona Amelia i moja mama Irmina. Podczas porządkowania dokumentów rodzinnych doszłam do wniosku, że warto przekazać część fotografii do zbiorów muzealnych, aby tam zobaczyli je zwiedzający – mówi Anna Połynko.
Mirosław Barczyński z uznaniem wyraża się też o zdjęciach z Leśnej Podlaskiej. Można na nich zobaczyć m.in. nieistniejący już pomnik poświęcony Józefowi Piłsudskiemu.
Zbiory muzealne wzbogaciły się również pod koniec ub. roku, dzięki niewielkim zakupom. – W grudniu kupiliśmy pozłacaną srebrną papierośnicę z dedykacją dla Walentego Klimeckiego, pierwszego prezydenta Białej Podlaskiej z roku 1916. Tę pamiątkę darowali prezydentowi koledzy – mówi Barczyński. Muzeum kupiło też propagandowy plakat niemiecki informujący Polaków o zbrodni katyńskiej z 1943 r. Pochodzi ze zbiorów bialskiego nauczyciela chemii.
Małgorzata Nikolska, dyrektor Muzeum Południowego Podlasia, jest zadowolona ze wzbogacenia zbiorów o cenne dokumenty i fotografie. – Najbardziej cieszymy się z darów. Nasz budżet został poważnie zmniejszony, nie mamy już teraz funduszy na duże zakupy eksponatów. Liczymy zatem na ludzką dobroć i szczodrość. Cenimy każdego sponsora i każdy dar wzbogacający nasze zbiory.
Nowe eksponaty mają być wystawiane podczas przygotowywanych na ten rok wystaw i ekspozycji.
Komentarze