Kiedy po trzech godzinach kobieta dotarła na miejsce, do warszawskiego szpitala przy ul. Lindleya, okazało się, że na operację jest za późno. Narządy otrzymał inny pacjent.
Firma przeprosiła. Tłumaczyła, że ambulans, który dyżuruje non stop był w drodze do Warszawy z młodym pacjentem po wypadku. Zorganizowanie drugiego zespołu w ciągu godziny okazało się niemożliwe.- W kontekście sytuacji z Płocka zostaną m.in. wyciągnięte konsekwencje służbowe lub finansowe w stosunku do odpowiedzialnych za to pracowników oraz zmienione procedury po wykonanym audycie - zapewnia Artur Kępa, prezes Kolumny Transportu Sanitarnego "Triomed”, która świadczy usługi transportu sanitarnego i ratownictwa medycznego na terenie całej Polski. W Lublinie obsługuje m.in. szpital Jana Bożego, szpital wojskowy i SPSK 4.
- Przewozimy 400 tysięcy pacjentów rocznie. Przy takiej ilości zdarzają się sytuacje niepożądane, jak ta ostatnia z Płocka, gdzie dyspozytor musiał podjąć decyzję o kolejności skierowania karetki do przewozu pacjentów - przyznaje Kępa. - Była sobota, a wówczas kontrakt opiewa na dwie karetki. Mimo to uruchomiono trzeci zespół.
Firma nie wysłała na czas karetki. Prezes "Triomedu" ukarze pracowników
41-letnia pacjentka płockiego szpitala czekała na przeszczep trzustki i nerki. Firma "Triomed" z Lublina nie wysłała jednak na czas karetki.
- kp
- 20.02.2015 16:15

ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze