Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prezydent Żuk zapowiada kolejną kontrowersyjną wycinkę drzew w Lublinie

Prezydent miasta przerywa milczenie w głośnej sprawie wycinki drzew na Bronowicach. Broni decyzji o przekazaniu miejskiego skweru prywatnemu deweloperowi. I zapowiada już kolejną wycinkę w śródmieściu. Gdzie? Tego ujawnić nie chce.
Prezydent Żuk zapowiada kolejną kontrowersyjną wycinkę drzew w Lublinie
W czwartek mija tydzień, odkąd na skwerze na rogu Drogi Męczenników Majdanka i ul. Krańcowej w ruch poszły piły spalinowe. Jeden dzień wystarczył, by ogołocić hektarową nieruchomość, przez dziesięciolecia służącą za miejsce wypoczynku. Wycinkę zleciła spółka Wlaszczyk Więckowski Nieruchomości, która dostała od miasta skwer na Bronowiczach (i działkę przy Morwowej) w zamian za ziemię pod szkołę przy ul. Berylowej obok nowego osiedla przy ul. Jana Pawła II. Spółka do końca 2016 r. chce tu postawić bloki ze 150 mieszkaniami.

W środę prezydent miasta publicznie bronił decyzji, które doprowadziły do wykarczowania skweru. Tłumaczy, że miasto musiało zdobyć działkę na Czubach i że jej odkupienie od dewelopera nie wchodziło w grę. - Nie było takiej woli - mówi Żuk.

Potwierdza, że to miasto zaproponowało zamianę gruntów. - Wskazywanych było szereg nieruchomości - stwierdza prezydent. - W przypadku każdej z nich zamiana związana byłaby z wycinką drzew - dodaje.

Żuk zapewnia, że ostateczne wskazanie działek do zamiany to efekt negocjacji. Dlaczego w negocjacjach tych miasto wskazało akurat ten skwer, choć protesty społeczne można było przewidzieć? - Inwestor wybrał te działki - mówi Żuk i uważa, że warto było się zamienić. Dlaczego? - Czuby nie mogą się bez tej nowej szkoły obejść - odpowiada.Tłumaczy, że istniejące podstawówki w rejonie Berylowej pękają w szwach, a nowa potrzebna jest od zaraz i będzie gotowa prawdopodobnie dopiero w 2017 r.

Co więcej, prezydent twierdzi, że to nie jest ostatnia kontrowersyjna wycinka. - Miasto musi się rozwijać i w związku z tym takie sytuacje kolizyjne mogą się zdarzać - mówi Żuk i dodaje, że już wkrótce może stać się głośno o innej sprawie dużej wycinki drzew pod prywatną inwestycję deweloperską. Dziennikarzom odmówił podania miejsca, o które chodzi. - To jest w śródmieściu - powiedział później w rozmowie z nami.
W grę wchodzić może zadrzewiony teren przy al. Kraśnickiej nieopodal terenów wojskowych przy al. Kraśnickiej, nieopodal Wydziału Artystycznego UMCS.

Źle posadzili

Wczoraj prezydent krytykował też niektóre decyzje sprzed lat o nasadzeniach drzew w niewłaściwych miejscach. Wskazywał m.in., że przy ul. Żeglarskiej i Jana Pawła II drzewa posadzono w pobliżu gazociągu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama