Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

GKS Bogdanka wrócił ze zgrupowania

W piątek piłkarze GKS zakończyli obóz w Wiśle, a dziś rozpoczną nowy etap przygotowań. Do wznowienia sezonu będą trenowali już tylko w Łęcznej. W najbliższą sobotę zagrają u siebie sparing z Radomiakiem. W tej chwili nie zanosi się na nowe wzmocnienia zespołu Piotra Rzepki.
GKS Bogdanka wrócił ze zgrupowania
Szum transferowy ucichł wokół Nildo (z lewej). Na razie Brazylijczyk trenuje w Łęcznej (MACIEJ KACZA
Warto było pojechać do Wisły – twierdzi trener Piotr Rzepka. – Mróz był spory, ale nam nie przeszkadzał. Tylko raz ze względu na pogodę wcześniej zakończyliśmy zajęcia. Codziennie chodziliśmy w góry. Wyżej niskie temperatury nie były aż tak bardzo odczuwalne. Gorzej było w dolinach. Dużo biegaliśmy i ciężko pracowaliśmy. To powinno zaprocentować w lidze. W dodatku po raz pierwszy przez kilka dni byliśmy ze sobą non stop. Dzięki temu mogliśmy jeszcze lepiej się poznać i zintegrować. To zgrupowanie na pewno wpłynie pozytywnie na mentalność i psychikę zawodników. Na szczęście obyło się też bez kontuzji. Na zgrupowaniu w sumie przygotowywało się 23 piłkarzy. Ostatecznie do „zielono-czarnych” nie dojechał Michał Efir z warszawskiej Legii. – Stołeczny klub był zajęty innymi sprawami i Efir nie miał zgody na treningi z nami – tłumaczy szkoleniowiec. – Jednak liczę, że w najbliższym tygodniu ten napastnik dołączy już do nas. Poza tym nie spodziewam się, aby doszedł do nas ktoś nowy. No chyba, że nagle coś się urodzi. Cały czas pracuje z nami Nildo i niewykluczone, że już zostanie. W Wiśle byłem podbudowany jego zaangażowaniem, zawsze znajdował się w czołowej grupie. A przecież wcześniej nie miał kontaktu z górami, takim mrozem i śniegiem. Zadowolony również byłem z testowanych Marcina Kalkowskiego, Piotra Hermanna i bramkarza Mateusza Krawczyka. Chciałbym mieć ich w swojej kadrze, ale najtrudniej może być z tym ostatnim, bo musimy dojść do porozumienia z Widokiem Lublin. Do rezerw zostali już wcześniej przesunięci Jacek Falkowski i Jhonatan. Do niedawna „gorącym” tematem transferowym był powrót do Łęcznej Tomasza Nowaka. Od 31 stycznia pomocnik jest wolnym zawodnikiem, bo jego kontrakt z ŁKS Łódź został rozwiązany. – To już raczej nieaktualna sprawa – mówi Tomasz Nowak. – Dwa czy trzy dni temu rozmawiałem z prezesem klubu Arturem Kapelko i dał mi to do zrozumienia. Nie wiem z jakiego powodu, bo wcześniej przecież wszystko wskazywało na to, że dojdziemy do porozumienia. Z mojej strony chęci są i to nawet duże. Ale nic na siłę. Będę musiał poszukać sobie innego klubu i myślę, że w najbliższym tygodniu już coś się rozstrzygnie – zakończył. Po dwóch dniach wolnego, dziś „zielono-czarni” wrócą do zajęć. We wtorek i czwartek będą mieli po dwa treningi. W sobotę zmierzą się na własnym boisku z Radomiakiem. I aż do wznowienia sezonu będą grali sparingi z zespołami z niższych lig. – Często takie meczu są trudniejsze, od tych z wyżej notowanymi rywalami. Bo ktoś z drugiej czy trzeciej ligi mobilizuje się i stara pokazać z jak najlepszej strony. Mimo to poszukamy jeszcze mocniejszych drużyn. Może uda się za granicą, na przykład na Ukrainie – przyznał trener Rzepka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama