Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

"Jadą po faworki". Zwolennicy toru znowu chcą blokować miasto

Czwartkowe popołudnie może być wyjątkowo trudne dla kierowców. Zwolennicy budowy toru kartingowego znów chcą bardzo wolno krążyć autami po centrum. Tym razem tłumaczą, że "jadą po faworki"
"Jadą po faworki". Zwolennicy toru znowu chcą blokować miasto
Pierwsza taka akcja była planowana na 29 stycznia. Została zgłoszona w Ratuszu jako zgromadzenie publiczne, ale prezydent zakazał jej organizacji, wojewoda ten zakaz podtrzymał, więc organizatorzy odwołali zgromadzenie. Mimo to grupa zwolenników budowy toru umówiła się przez internet, że i tak wyjadą na ulicę "po bułki”. I słowa dotrzymali.

- Policjanci wypisali wtedy sześć mandatów za tamowanie ruchu, a w trzech przypadkach skierowali do sądu wnioski o ukaranie - podsumowuje mł. asp. Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Jutro zapowiada się kolejny przejazd. Tym razem akcja nie była formalnie zgłaszana. - Nie mamy żadnego nowego zawiadomienia o zgromadzeniu publicznym - informuje Jerzy Ostrowski, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa Mieszkańców i Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Miasta.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że nawet gdyby takie zgłoszenie wpłynęło, miasto i tak zakazałoby przejazdu tłumacząc to obawą o bezpieczeństwo mieszkańców.

O planowanej na jutro akcji można przeczytać na portalu społecznościowym Facebook. "O godzinie 15.30 atrakcje zaczną się na Unii Lubelskiej, czyli tak jak ostatnio i powędrują do centrum krążąc po nim do godziny 18. Pamiętajcie o sprawnych autach, obowiązkowym wyposażeniu auta i komplecie dokumentów. Jeździmy zgodnie z przepisami, przede wszystkim z prędkością 25-30 km/h, ponieważ jest to centrum, piesi mogą wyjść w najmniej oczekiwanym miejscu, a chcemy aby każdy czuł się bezpiecznie”.

Policja zapowiada, że znów pojawi się na miejscu. - Funkcjonariusze będą do tego przygotowani - zapewnia mł. asp. Kamola.

Podczas pierwszej akcji drogówka próbowała podzielić kolumnę aut wypuszczając po pięć samochodów z miejsca zbiórki, którym był parking przy al. Unii Lubelskiej. Radiowozy obstawiały też najważniejsze skrzyżowania w centrum.

Władze miasta, które stały się adresatem żądań protestujących zapewniają, że szukają miejsca na nowy tor kartingowy.

- Ale na pewno nie uda się takiego terenu wskazać w graniach Lublina ze względu na ograniczenia planistyczne i kwestie ochrony środowiska - mówi Joanna Bobowska z Biura Prasowego w Ratuszu. Jeszcze niedawno pod uwagę brana była lokalizacja pod Lubartowem. - Ale okazała się nieodpowiednia ze względu na zbyt małą powierzchnię działek - tłumaczy rzeczniczka.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama