W swoim piśmie do prezydenta radny prosił o ułożenie płytek chodnikowych na alejkach wykonanych z nawierzchni z mineralnego kruszywa - Po opadach deszczu lub śniegu zmieniają się w grzęzawisko - stwierdzał Nowak.
Krytykował też wyposażenie placu zabaw podkreślając, że nie ma tu prawie nic "prócz kilku huśtawek i jakiegoś metalowego pokurcza”.
- Nie ma możliwości dostawienia nowych urządzeń na terenie obecnego placu zabaw ze względu na konieczność zachowania stref bezpieczeństwa istniejących urządzeń - informuje Artur Szymczyk, zastępca prezydenta Lublina. Wyklucza też ustawienie dodatkowych atrakcji na przyległym terenie z ławeczkami, bo taki montaż "ingerowałby w istniejącą powierzchnię z kruszywa mineralnego”. A wszelkie "ingerencje” nie są możliwe przed upływem tzw. okresu trwałości wynoszącego pięć lat. Przez ten czas nie można zmieniać tego, na co miasto dostało unijną dotację pod groźbą jej zwrotu.
- Podkreślam, że plac zabaw w Ogrodzie Saskim zostanie doposażony po upływie pięcioletniego okresu trwałości projektu - deklaruje Szymczyk i wyjaśnia, że dopiero wtedy "można będzie rozważyć” wymianę nawierzchni alejek.
Zmiany w Ogrodzie Saskim dopiero za kilka lat
Nie ma mowy o poprawkach w Ogrodzie Saskim. Aż do 2019 r. na parkowym placu zabaw nie będą ustawiane nowe urządzenia, do tego czasu nie ma też mowy o wymianie nawierzchni alejek. To oficjalna odpowiedź Ratusza na zastrzeżenia zgłaszane przez miejskiego radnego Marcina Nowaka (Wspólny Lublin).
- drs
- 11.02.2015 06:30

Data dodania:
11.02.2015 06:30
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze