Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Centrum Sterowania Ruchem. Umowa podpisana, teraz trzeba się spieszyć

W poniedziałek miasto podpisało umowę z firmą, która za 28 milionów zł zbuduje nowoczesny system zarządzania ruchem.
Centrum Sterowania Ruchem. Umowa podpisana, teraz trzeba się spieszyć
Warszawska spółka Qumak, bo to o niej mowa, ma na to czas do 15 grudnia. Pracy będzie mieć sporo, bo w inteligentną sieć spiętych ma być ponad 60 sygnalizacji świetlnych, czyli mniej więcej co druga działająca w Lublinie.

Skutki uboczne dla kierowców mogą być dość poważne i nieprzyjemne, bo na 23 skrzyżowaniach trzeba będzie całkowicie wypruć wszystkie urządzenia (ze słupkami i kablami włącznie) i zainstalować nowe. Tego typu prace konieczne są również w tak newralgicznych miejscach, jak to u zbiegu al. Kraśnickiej, ul. Zana i Wojciechowskiej, pobliskie skrzyżowanie al. Kraśnickiej z ul. Zana, czy skrzyżowanie al. Solidarności z al. Sikorskiego, ul. Ducha i Północną.

Nie ma gwarancji, że wszystkie najbardziej uciążliwe prace uda się przeprowadzić w trakcie wakacji, gdy byłyby mniej dotkliwe dla kierowców. - Niezwłocznie przystąpimy do ułożenia harmonogramu prac - zapowiada Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. - Obie strony zdają sobie sprawę z tego, jak pilne jest to zlecenie - dodaje. Jeśli wszystko nie będzie gotowe do końca roku, miasto może stracić unijną dotację na ten cel.Jakie udogodnienia wprowadzić ma nowy system? Urządzenia mają same analizować to, co dzieje się na poszczególnych skrzyżowaniach i na tej podstawie regulować długość zielonego sygnału dla poszczególnych kierunków ruchu. Przy ulicach staną tablice prezentujące kierowcom m.in. informację o utrudnieniach na drogach, a przewidywany czas przejazdu będzie można sprawdzić również na specjalnej stronie internetowej. Ponadto spóźnione autobusy i trolejbusy dostaną specjalne przywileje na skrzyżowaniach.

Centrum Sterowania Ruchem będzie działać w pomieszczeniach po dawnym komisariacie przy ul. Lipowej. Ale najpierw trzeba będzie stąd zabrać urządzenia zamontowane przez poprzedniego wykonawcę systemu, hiszpańską firmę ACISA, z którą miasto zerwało umowę ze względu na znikome postępy prac. Umowa z Hiszpanami była zawarta jeszcze w grudniu 2011 r. i zakładała, że system powstanie do końca czerwca 2014 r., później na prośbę firmy miasto przesunęło termin na grudzień 2014 r., a gdy dwa miesiące przed upływem tego czasu urzędnicy odstąpili od umowy, ACISA miała zaliczone przez miasto zaledwie 5 proc. zlecenia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama