Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Celnicy strajkują po włosku. Kolejki na przejściach granicznych

Funkcjonariusze Służby Celnej rozpoczęli strajk włoski. Akcja protestacyjna ma trwać do skutku. Efektem są wydłużające się kolejki na przejściach granicznych.
Celnicy strajkują po włosku. Kolejki na przejściach granicznych
Celnicy domagają się włączenia ich do systemu emerytalnego na warunkach podobnych do innych służb mu
Na początek celnicy oflagowali swoje siedziby. Potem, w połowie kwietnia udali się do Warszawy, aby w kolumnie milczenia zaprotestować przed kancelarią premiera. Gdy to nie pomogło zdecydowali się na strajk włoski. – Wykonujemy swoje obowiązki ze szczególną starannością, dokładnością i zaangażowaniem, a przede wszystkim zgodnie z przepisami prawa – czytamy w oficjalnym komunikacie Ogólnokrajowego Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Związków Zawodowych w Służbie Celnej. Jak informuje Marcin Czajka z Izby Celnej w Białej Podlaskiej, w naszym województwie ruch odbywa się normalnie. – Nie ma kolejek dłuższych niż zwykle – mówi Czajka. – W Dorohusku wyjeżdżające z kraju ciężarówki czekały na odprawę 4 godziny. Strajk włoski celników uderzył głównie w \"mrówki”, czyli ludzi utrzymujących się z przygranicznego handlu. – Niech oni w końcu zakończą ten protest, bo my nie mamy z czego żyć – mówi pani Katarzyna. – Przywoziłam z Ukrainy trochę paliwa, słodyczy, alkoholu i papierosów. Żaden był ze mnie przemytnik, ale coś z tego miałam. Teraz muszę tkwić w sztucznie stworzonej kolejce. Celnicy domagają się włączenia ich do systemu emerytalnego na warunkach podobnych do innych służb mundurowych. Zapowiadają, że będą protestować do skutku. W województwie lubelskim wynikiem akcji zainteresowanych jest około 1,7 tys. celników. – Czujemy się okłamywani, dyskryminowani, manipulowani i lekceważeni – mówi Barbara Smolińska z bialskiej Izby Celnej, reprezentująca związkowców – Jesteśmy też przeciwni planom ministerstwa dalszego ograniczania wolności i swobód obywatelskich funkcjonariuszy celnych bez jednoczesnej rekompensaty uprawnieniami, jakie mają wojskowi, czy funkcjonariusze Straży Granicznej. Przedstawiciele innych służb mundurowych mają mieszane uczucia. – Przecież większość celników pracuje za biurkiem – zżyma się funkcjonariusz SG. – Nie wychodzą z bronią na nocne patrole. Nie narażają zdrowia i życia, jak na przykład żołnierze biorący udział w misjach.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama