Wojewoda bada uchwałę ws. szkoły w Woli Korybutowej
Pierwszą rundę wygrał wójt Hieronim Zonik: przeforsował uchwałę o przekształceniu SP w Woli Korybutowej w filię Zespołu Szkół w Siedliszczu. Teraz za wygranych uważają się przeciwnicy tego rozwiązania. Ich zdaniem uchwała została unieważniona. Rzecznik prasowy wojewody tego nie potwierdza.
- 15.05.2012 15:47

Zgodnie z oprotestowaną uchwałą, SP w Woli Korybutowej miała być filią z zerówką i już nie sześcioma, ale trzema klasami. Zwolennicy utrzymania tej placówki w jej dotychczasowym kształcie obawiają się, że taka jej degradacja, to pierwszy krok ku całkowitej likwidacji. Tym bardziej, że w gminie wójt zdążył już zlikwidować sześć szkół.
– Po zaskarżeniu uchwały, zostało wszczęte postępowanie nadzorcze – mówi Kamil Smerdel, rzecznik wojewody. – Poinformuję, kiedy i na czyją korzyść zostanie rozstrzygnięte.
Pierwotnie zmiana stopnia organizacyjnego miała dotyczyć także szkół w Bezku i Chojnie Nowym. Dlaczego padło na Wolę Korybutową? – Ponieważ w tej szkole jest najmniej uczniów – mówi Tomasz Szczepanik, sekretarz gminy Siedliszcze. – Obecnie uczy się tam 42 dwoje dzieci, w tym 20 spoza obwodu szkolnego, a nawet terenu gminy.
O przyszłości skazanej na degradację szkoły decydują zatem rachunek ekonomiczny.
– Subwencja na ucznia to 6,5 tys. zł – mówi wójt Hieronim Zonik. – Tymczasem jego roczne utrzymanie w Woli Korybutowej kosztuje 14,9 tys. zł. Różnicę musimy dokładać z własnych środków. Nie widzę potrzeby, abyśmy dofinansowywali uczniów z innych gmin, sięgając do kieszeni naszych mieszkańców.
Wójt zapowiedział, że w przyszłym roku nie pozwoli już na przyjmowanie do szkoły w Woli Korybutowej uczniów z sąsiednich gmin Cyców i Milejów. Wtedy automatycznie koszt utrzymania jednego ucznia sięgnie około 23 tys. zł, co definitywnie przekreśli rację bytu placówki w obecnym kształcie.
– Jeśli do tej pory dzieci spoza gminy były tam przyjmowane, to nieformalnie – dodaje wójt. – Aby wszystko było w porządku, powinno być zawarte w tej sprawie międzygminne porozumienie. Ani wójt Milejowa, jak i Cycowa o to do mnie nie wystąpił.
Szkolna opozycja miała haka na wójta i uchwałę rady. – Sprawdziliśmy, że wbrew przewidzianym w takich przypadkach procedurom, nie wszyscy rodzice uczniów otrzymali informację na piśmie o zamiarach, jakie gmina ma wobec naszej szkoły. Uznaliśmy, że to jedyna nasza szansa, aby obronić placówkę. Na tym też oparliśmy skargę na uchwałę do wojewody – mówi matka jednego z uczniów. Tak ona, jak i wszyscy pozostali przeciwnicy degradacji szkoły nie chcą w tej sprawie występować z imienia i nazwiska.
Sam wójt twierdzi, że oficjalnie nikt go nie powiadomił, że uchwała RG została uchylona. Jego zdaniem, jeśli nawet tak się stanie, to zmiana stopnia organizacji szkoły w Woli Korybutowej jedynie odwlecze się o rok. A to będzie kosztowało gminę około 300 tys. zł.
Reklama













Komentarze