Reklama
Miasta się wyludniają, ludzie uciekają na wieś
Demografowie alarmują: miasta się wyludniają. Jedni przenoszą się na wieś, inni wyjeżdżają za pracą za granicę
- 16.01.2014 05:45

Ta tendencja utrzymuje się już od kilku lat. Jak donosi "Rzeczpospolita” liczba mieszkańców 908 polskich miast zmalała od 2002 roku niemal o 300 tys. osób. Z tego 241 tys. osób przeniosło się na wieś.
Puławy pod koniec 2013 r. miały 48 843 mieszkańców. W porównaniu z ubiegłym rokiem liczba ta zmniejszyła się o 400 osób. Z kolei 10 lat temu Puławy zamieszkiwało ponad 52 tys. ludzi. Słabo wygląda również bilans urodzeń i zgonów.
- Przez osiem lat, do 2010 roku, przyrost naturalny w naszym mieście był dodatni. Od kilku lat jest coraz gorzej. W 2012 zanotowaliśmy 470 zgonów i tylko 400 urodzeń - mówi Iwona Próchniak, kierownik wydziału spraw obywatelskich w Urzędzie Miasta Puławy.
Coraz mniej mieszkańców ma także Nałęczów. W 2011 roku gminę zamieszkiwało 9 276 osób, rok później było ich o 18 mniej, a na koniec 2013 roku liczba ta zmalała o kolejne 65 osób. - Na pewno nie mamy się czym chwalić. Nie tylko, jeżeli chodzi o liczbę ludności, ale i przyrost naturalny, który od kilku lat jest ujemny - usłyszeliśmy w Urzędzie Miasta Nałęczów.
Z kolei w Kazimierzu Dolnym10 lat temu mieszkało 250 osób więcej niż obecnie. Dziś liczba mieszkańców to dokładnie 6 986. W poprzednim roku było ich 20 więcej.
Rośnie za to populacja gminy Puławy. W 2003 roku na terenie gminy mieszkało 11 321. Trzy lata później - 11 357. W 2008 roku - 11 592.
- W 2012 mieliśmy 11 820 mieszkańców, a w minionym roku przybyło 49 osób. To dlatego, że ludzie uciekają z miast na wieś. Bo przyrost naturalny, podobnie jak większość miast czy gmin, mamy ujemny - tłumaczy Elżbieta Pyszczak, która w gminie Puławy zajmuje się ewidencją ludności.
Reklama
















Komentarze