Koniec zgrupowania w Lienz. Reprezentacja Polski wraca dzisiaj do kraju
Reprezentanci Polski w poniedziałek zakończą zgrupowanie w austriackim Lienz i wrócą do kraju. Do 31 maja w hotelu Hyatt, który będzie bazą kadry podczas Euro 2012, pozostaną tylko Damien Perquis i Grzegorz Sandomierski.
- 28.05.2012 12:20

Dzisiaj wieczorem \"biało-czerwoni” wylądują na Okęciu, skąd udadzą się do hotelu Hyatt, gdzie zostaną oficjalnie przywitani przez delegację UEFA i zjedzą uroczystą kolację.
Część piłkarzy jeszcze w poniedziałek rozjedzie się do domów, a pozostali przenocują i dopiero jutro nad ranem wyruszą spotkać się z bliskimi.
Na zgrupowaniu kadry stawią się z powrotem 31 maja. Wtedy rozpocznie się ostatni odcinek przygotowań do Euro 2012.
W hotelu zostaną tylko Damien Perquis i Grzegorz Sandomierski, którzy zamierzają wykorzystać wolne na dodatkowe treningi.
Zawodnik Sochaux ma jeszcze trochę zaległości, bo od marca, gdy złamał rękę w łokciu, zajmował się głównie rehabilitacją.
Wygrany mecz ze Słowacją, w którym Perquis strzelił jedyną bramkę, pokazał, że środkowy obrońca jest w całkiem niezłej dyspozycji, ale do pełni formy trochę mu jeszcze brakuje.
– To fantastyczny facet, zawsze w niego wierzyłem i jestem pod wrażeniem pracy, jaką wykonał i wykonuje, aby być w stu procentach gotowy do gry na Euro – stwierdził Franciszek Smuda na łamach pzpn.pl.
Sandomierski dotrze do Warszawy bezpośrednio z Teneryfy. Po wiadomości o kontuzji Łukasza Fabiańskiego przerwał wakacje i zamierza trenować po okiem trenera bramkarzy Jacka Kazimierskiego.
Będzie z nimi także Smuda. – W domu właściwie tylko przepakuję walizkę i wracam do Sandomierskiego oraz Perquisa. Pozostałym trochę wolnego dobrze zrobi. Po spotkaniu z rodzinami będą w lepszych nastrojach – powiedział PAP selekcjoner \"biało-czerwonych”.
W poniedziałek UEFA ogłosiła, w jakich strojach zagrają poszczególne reprezentacja podczas Euro 2012. Chłopcy Smudy w spotkaniu z Grecją wybiegną na boisko w białych koszulkach, czerwonych spodenkach i białych getrach, a przeciwko Rosji i Czechom cali na biało.













Komentarze