Kibice jadący na Ukrainę zobaczą dziury i koleiny
Na mecze będą jechać po dziurach, koleinach i zapadniętych studzienkach. Wizerunek Chełma uratować ma... biały miś.
- 31.05.2012 14:03

Przyjdzie nam się wstydzić – obawia się nasz Czytelnik, mieszkaniec Chełma. Jego zdaniem, miasto w żaden sposób nie przygotowało się do Euro 2012. A przecież właśnie tędy wiedzie najkrótsza droga z Warszawy do Kijowa.
Zmotoryzowani kibice jadąc po dziurach i koleinach, będą oglądać rozjeżdżone przez TIR-pobocza i zaniedbane posesje.
Według naszego Czytelnika, w najgorszym stanie jest ul. Rampa Brzeska. W niewiele lepszym – al. Przyjaźni, Rejowiecka i Podgórze.
– Te ulice to fragment drogi krajowej nr 12 z Piask do Dorohuska. Na długo przed Euro sygnalizowaliśmy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad potrzebę ich remontu. Nasze wystąpienia w tej sprawie pozostały jednak bez echa – mówi Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich.
Przebudowa chełmskiego odcinka \"12” przekracza możliwości budżetowe miasta. Chełmski Ratusz wywalczył tylko 2 mln zł na remont odcinak ul. Podgórze. Pieniądze z rządowych rezerw przydzielił minister transportu. Miasto dołożyło drugie tyle. Remont ulicy rozpocznie się wkrótce.
– W przypadku ul. Rejowieckiej finansowo mogliśmy sobie pozwolić na zlikwidowanie kolein na skrzyżowaniu z ul. Szpitalną i nowe oznakowanie poziome – dodaje Tomasik. – W związku z Euro nie otrzymaliśmy żadnych dodatkowych pieniędzy, a więc musieliśmy ograniczyć się jedynie do tego, na co było nas stać. Na pewno nie będziemy malowali trawy na zielono.
Poza fatalnym stanem drogi, na kierowców czekają też inne pułapki. To zapadnięte studzienki, grożące uszkodzeniem zawieszenia i głębokie wyrwy na poboczach. Do tego jest obskurnie i brudno, także na prywatnych posesjach.
– Na pewno przed rozpoczęciem mistrzostw na Rejowiecką, al. Przyjaźni i Rampę Brzeską wyjadą czyszczarki i kosiarki. To już zostało z odpowiednimi służbami ustalone – zapewnia Roland Kurczewicz, pełnomocnik prezydenta miasta.
Kurczewicz zapowiada też specjalną akcję witania w mieście kibiców. Główną rolę ma pełnić... biały miś.
– Chodzi o to, aby wywołać uśmiech i wzbudzić u kibiców sympatię do naszego miasta – tłumaczy.
Reklama













Komentarze