Nie miał szkolnej legitymacji . Teraz ma problem
Uczeń miał bilet na przejazd autobusem, ale zapomniał zabrać ze sobą legitymacji szkolnej. Teraz jest wzywany do zapłaty kary. Sprawa ciągnie się od kilku miesięcy.
- 12.06.2012 15:55

Na początku marca w autobusie Chełmskich Linii Autobusowych kontrolerzy przyłapali 15-letniego Krzysztofa na tym, że… nie miał przy sobie szkolnej legitymacji. Chociaż pokazał im skasowany bilet, to uznali, że i tak należy mu się kara w wysokości 88 zł.
– Jeszcze w autobusie mój syn dał kontrolerce swój telefon, aby do mnie zadzwoniła i potwierdziła dane, jakie jej przekazał – mówi Zbigniew, ojciec Krzysztofa. – Podałem też, do której klasy i szkoły uczęszcza.
Poza tym, tak jak inni uczniowie jadący tym autobusem miał przy sobie plecak, a w nim książki, zeszyty i przybory szkolne. Wydawało mi się, że wszystko to powinno załatwić sprawę i że kontrolerka powinna wypuścić syna bez żadnych konsekwencji. Kobieta była jednak innego zdania.
Od marca do dzisiaj pan Zbigniew w imieniu syna prowadzi korespondencję z CLA oraz Agencją Ochrony \"Reflex”, która na rzecz linii przeprowadza kontrole w autobusach.
W jednej z odpowiedzi Zbigniew Grzesiak, prezes Zarządu CLA poinformował go, że \"zgodnie z uchwałą Rady Miasta osobie korzystającej z biletu ulgowego, a nieposiadającej przy sobie dokumentu uprawniającego do ulgi kontroler wystawia opłatę dodatkową w wysokości 88 zł. W przypadku okazania w przeciągu siedmiu dni od daty kontroli dokumentu uprawniającego do ulgowego przejazdu, po uiszczeniu opłaty manipulacyjnej w wysokości 8,80 zł opłata dodatkowa podlega umorzeniu”.
Problem jest w tym, że adresat opłaty manipulacyjnej w terminie nie wniósł, ani też nie myśli zapłacić kary. A tak zdążyła już urosnąć do ponad 100 zł.
– Mój syn skasował bilet i już w autobusie udowodnił, że jest uczniem – dodaje Zbigniew G. – Poza tym przecież w Polsce dzieci i młodzież objęci są ustawowym obowiązkiem szkolnym. Czy ktoś, kto nie ma nogi też musi udowadniać swoje prawo do ulgowego przejazdu legitymacją inwalidzką? Odnoszę wrażenie, że ktoś tu chce po prostu na dzieciach dodatkowo zarobić.
Ojciec 15-latka w swoich pismach oskarża CLA i \"Reflex” o brak dobrej woli i wręcz o pazerność. Ma też żal do kontrolerów, że chociaż było bardzo zimno, to wysadzili chłopca z autobusu cztery przystanki od jego domu. Dlatego ani myśli płacić i gotów jest dochodzić swoich racji w sądzie, jeśli tylko zostanie pozwany.
– Nam trudno z tym panem dyskutować – mówi kierownik chełmskiego oddziału \"Reflexu”. – Informowałam go, że jeżeli wniesie opłatę manipulacyjną, to opłata dodatkowa automatycznie zostanie umorzona. Niestety nie skorzystał z tej szansy. Musi zrozumieć, że my jedynie egzekwujemy prawo ustanowione przez Radę Miasta Chełm.
Reklama













Komentarze