Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Most w Kamieniu do końca 2014. Gorzej z dojazdem

Nową przeprawę wraz z drogami dojazdowymi chciało budować 12 firm. Ostatecznie urzędnicy marszałka wybrali szczeciński Energopol.
Most w Kamieniu do końca 2014. Gorzej z dojazdem
(Wizualizacja )
– Zaproponowali 209 mln zł brutto i to była najniższa cena. Obiecali, że zakończą zadanie do czwartego kwartału 2014 roku – informuje Beata Górka, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. Jeśli konkurencja nie oprotestuje wyników przetargu, to urząd podpisze umowę z firmą za miesiąc. Województwo miało na inwestycję 269 mln zł brutto, więc zaoszczędziło 60 mln zł. Jednak to „wirtualna” oszczędność. – My nie mamy tych pieniędzy na koncie. Po prostu weźmiemy mniejszy kredyt – tłumaczy Górka. Oszczędzone pieniądze mogłyby pomóc rozwiązać spory problem, jaki powstał w związku z inwestycją. Do mostu ma prowadzić przebudowana droga wojewódzka 747. Poprowadzi spod Lublina – przez obwodnice Bełżyc, Chodla, Opola Lubelskiego – nad Wisłę. Jednak skrzyżowanie drogi 747 z S17 w podlubelskiej Konopnicy, to jedna z bardziej ciasnych i niebezpiecznych „krzyżówek” w województwie. Już teraz samochody, którą chcą skręcić w lewo, w kierunku centrum Lublina, stoją w wielkim korku. – Kiedy samochodów przybędzie, i to ciężarowych, będzie paraliż. Skoro robi się wjazd z zachodniej Polski do naszego województwa, to trzeba też zrobić wyjazd. Co z tego, że będzie piękny most i droga z obwodnicami – podkreśla Piotr Sawicki, mieszkaniec gminy Konopnica, radny powiatowy i członek władz regionalnych PO. Apeluje, żeby województwo przeznaczyło pieniądze na zamontowanie sygnalizacji świetlnej na feralnym skrzyżowaniu. – To koszt 300–400 tys. zł przy drogowo-mostowej inwestycji wartej w sumie 750 mln zł – wylicza radny. – S19 jest drogą krajową i to leżącą w granicach administracyjnych Lublina. Moglibyśmy pomóc miastu, ale fizycznie nie mamy tych pieniędzy, a branie kredytu nie jest najlepszym pomysłem – odpowiada Górka. – Dla mnie to bezmyślność. Dobrze, że ta droga powstanie. Tylko, że trzeba ją dokończyć, stworzyć warunki, żeby ludzie mogli z niej bezpiecznie zjechać – mówi Sawicki. Dodaje: To znowu typowe lubelskie załatwianie sprawy. Ogłasza się sukces, a zaczyna budować od dachu, nie od fundamentów. Urząd Marszałkowski tłumaczy, że dojazd z prawdziwego zdarzenia z drogi 747 powstanie, kiedy będzie gotowa zachodnia obwodnica Lublina. Tymczasem Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozkłada ręce: prace zaczniemy, jak będą pieniądze, możliwe, że dopiero w latach 2014–2020. Sawicki oczekuje na stanowisko prezydenta Lublina w sprawie skrzyżowania w Konopnicy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama