Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sadurki: Dróżnik bawił się szlabanem

Dziwne zachowanie dróżnika zauważył kierowca przejeżdżający przez przejazd kolejowy w Sadurkach. Dróżnik opuszczał szlaban, choć pociąg wcale nie nadjeżdżał. Kierowca zawiadomił policję. Okazało się, że dróżnik pił alkohol poprzedniego dnia wieczorem.
Sadurki: Dróżnik bawił się szlabanem
Dziwne zachowanie dróżnika zauważył kierowca przejeżdżający przez przejazd kolejowy w Sadurkach (Arc
Sygnał o dziwnym zachowaniu dróżnika przy przejeździe kolejowym w Sadurkach dotarł do policji we wtorek przed godz. 9 rano. Dróżnik miał opuszczać szlaban, choć na horyzoncie nie widać było nadjeżdżającego pociągu. Na miejsce pojechał patrol policji z Nałęczowa. - Mundurowi na miejscu sprawdzili stan trzeźwości 51-latka. Wynik 0,34 promila wskazał, że był w stanie po użyciu alkoholu - wyjaśnia st. sierż. Anna Smarzak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Policjanci zabrali dróżnika na posterunek. Po ponownym badaniu okazało się, że zawartość alkoholu w organizmie mężczyzny maleje. - W rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że faktycznie dzień wcześniej wypił wieczorem nieznaczną ilość alkoholu - dodaje policjantka. 51-latek odpowie wkrótce za podejmowanie czynności zawodowych w stanie po użyciu alkoholu. Grozi za to kara aresztu lub grzywny. Tragicznie mógł się skończyć także wyczyn innego dróżnika. Tydzień temu na przejeździe przez ulicę Łomaską w Białej Podlaskiej dróżnik nie opuścił szlabanu, bo był zajęty rozmową przez telefon. Niewiele brakowało, by pod pociąg wpadł samochód osobowy, których jechało małżeństwo. Auto zatrzymało się niespełna dwa metry przed przejeżdżającym pociągiem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama