Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Po 52 i 45 tys. zł nagrody dla szefów wodociągów i LPEC

Szefowie wodociągów i LPEC zasłużyli na nagrody finansowe – mówi prezydent. I wylicza, że mieszkańców kosztowało to niewiele.
Po 52 i 45 tys. zł nagrody dla szefów wodociągów i LPEC
Szefowie wodociągów i LPEC zasłużyli na nagrody finansowe – mówi prezydent Krzysztof Żuk (Maciej Kac
O nagrody dla prezesów wnioskują do prezydenta rady nadzorcze spółek. Zasada jest prosta – jeśli rada o to nie poprosi, prezes nagrody nie dostanie. Na taką prośbę zdecydowały się na razie rady Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz Lubelskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Prezes pierwszej z tych spółek Marek Wagner dostał 52 tys. zł za dobre wyniki finansowe spółki. Z kolei szef LPEC odbiera 45 tys. zł. – Kilka miesięcy temu pan prezydent rekomendował zatwierdzenie nowych taryf za wodę i ścieki, tymczasem dziś prezesi dostają gigantyczne nagrody. To nic innego, jak drenowanie kieszeni mieszkańców Lublina – pisze do prezydenta Sylwester Tułajew, szef klubu PiS w Radzie Miasta i żąda wyjaśnień. Pyta m.in., czy stawki za wodę i ścieki nie były zbyt wygórowane. – To polityka – tak list Tułajewa komentuje Krzysztof Żuk, prezydent miasta. – Radny powinien najpierw przeprowadzić analizę, jaki jest związek między ceną wody a nagrodą dla prezesa. Prezydent twierdzi, że premia dla szefa MPWiK to tylko 0,1 grosza w cenie metra sześciennego wody i 0,1 grosza w stawce za metr sześcienny ścieków. – To nie jest nawet pół grosza – mówi Żuk. Podkreśla, że wodociągi zarabiają też na dodatkowej działalności, m.in. usług świadczonych przez myjnię czy laboratorium. Wiadomo już, że na nagrodę nie może liczyć prezes krytykowanych często \"Kamienic Miasta” oraz odwołany niedawno szef TBS Nowy Dom. Rady nadzorcze tych spółek nie wystąpiły o premię dla szefów. Na razie nie ma też wniosku ze strony rady Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. W poniedziałek ma być za to wiadomo, czy na nagrodę będzie mógł liczyć prezes Portu Lotniczego Lublin. Jak dużą? – W każdym przypadku maksymalna wysokość nagrody to trzykrotność średniej pensji prezesa – mówi Żuk. W tym przypadku byłoby to ok. 60 tys. zł, a nagroda byłaby przyznawana nie za wyniki finansowe spółki, ile za postępy na budowie. O nagrodzie dla szefa lotniska Ratusz nie będzie decydować sam, ale wspólnie z samorządem województwa, który też ma udziały w spółce.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama