Według ustaleń policji 50-latka była nietrzeźwa. Podczas awantury miała wyzywać syna, grozić mu pobiciem, a następnie uderzyć go krzesłem. Kobieta została zatrzymana i przewieziona do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. W toku postępowania funkcjonariusze ustalili, że kobieta miała wcześniej stosować przemoc psychiczną i fizyczną także wobec byłego męża. Podczas domowych awantur miała go wyzywać, poniżać, grozić pobiciem oraz uderzać dłońmi po ciele.
Nie zastosowała się do zakazu
- Miesiąc wcześniej również wszczęła awanturę domową. Wówczas prokurator zastosował wobec niej środki w postaci zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi oraz nakazu opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu. Kobieta nie stosowała się do wydanych środków - mówi aspirant sztabowy Magdalena Krasna
Kobieta usłyszała zarzut znęcania się fizycznego i psychicznego nad najbliższymi. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanej tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. W tym przypadku konsekwencje mogą być surowsze, ponieważ kobieta miała działać w warunkach recydywy. Grozi jej do 7,5 roku więzienia.
Postępowanie w tej sprawie prowadzą łęczyńscy policjanci pod nadzorem prokuratury.

Komentarze