Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sąd zwraca prokuraturze sprawę wypadku na stoku w Rąblowie

Prokuratura Rejonowa w Puławach oskarżyła kierowcę ratraka o spowodowanie wypadku w Rąblowie. Nie wiadomo kiedy rozpocznie się proces, bo sąd uznał, że materiał dowodowy trzeba uzupełnić.
Sąd zwraca prokuraturze sprawę wypadku na stoku w Rąblowie
Miejsce w którym doszło do wypadku (Maciej Kaczanowski / Archiwum)
1 lutego ratrak najechał na Grzegorza Sereja, który filmował pracę pojazdu. 39-latek stracił nogę. - Prokuratura oskarżyła kierowcę ratraka o nieumyślne spowodowanie ciężkich obrażeń u operatora – mówi Grzegorz Kwit, zastępca prokuratora rejonowego w Puławach. Według prokuratury kierowca uruchamiając pojazd nie sprawdził czy w strefie niebezpiecznej nie ma postronnych osób. Potem, po skręcie w prawo, urządzenie zaczepiło o kamerzystę. Na przesłuchaniu w prokuraturze kierowca twierdził, że przed ruszeniem prosił, żeby wszyscy odeszli od ratraka i nie widział, że w pobliżu maszyny znalazł się operator. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Puławach. Ten uznał, że materiał dowody jest niepełny. Zdecydował zwrócić akta prokuraturze, żeby wywołała opinię biegłego, który ma ocenić postępowanie kierowcy. Jak się dowiedzieliśmy prokuratura zamierza odwołać się od tej decyzji. Tymczasem, Grzegorz Serej przechodzi rehabilitację. Chce wrócić do pracy. Po wypadku jego przyjaciele rozpoczęli zbiórkę pieniędzy na protezę. Jej koszt to co najmniej 100 tys. zł. Pieniądze pomagała zbierać lubelska Fundacja Fuga Mundi, dla której Grzegorz Serej pracował jako wolontariusz i robił spoty zachęcające do przekazywania 1 proc. podatku osobom niepełnosprawnym. – Pierwszą protezę obiecał kupić mój pracodawca, ale zebrane pieniądze pozwalają mi optymistyczniej patrzeć w przyszłość, bo za kilka lat trzeba będzie ją wymienić. Zamierzam też ubiegać się o odszkodowanie za skutki tego wypadku.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama