Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Oszustwo w banku BPH. Klienci wciąż czekają na sprawiedliwość

Mimo że od ujawnienia afery w lubelskim oddziale banku BPH minęło już sześć lat, to kilkudziesięciu okradzionych klientów nadal walczy o zwrot pieniędzy - czytamy w \"Gazecie Wyborczej Lublin\"
Oszustwo w banku BPH. Klienci wciąż czekają na sprawiedliwość
Do oszustwa doszło w oddziale BPH przy ul. Królewskiej w Lublinie
W 2006 r. wyszło na jaw, że jedna z pracownic banku, Aneta F.K. systematycznie, przez kilka lat, okradała klientów. W sumie zabrała ok. 7 milionów złotych. Część osób zawarło ugody z bankiem, ale kilkadziesiąt przygotowało pozwy cywilne przeciwko BPH. Czekają jednak na wyrok w procesie karnym. Ale śledztwo trwa już sześć lat i jego końca nie widać - pisze \"Gazeta Wyborcza\". Dlaczego sprawa trwa tak długo? Prokuratura tłumaczy, że nie może skończyć śledztwa, bo trafiła na trop innych podejrzanych i sprawdza aż 16 tysięcy innych kont. W tym roku biegli na pewno nie skończą pracy. Biuro prasowe BPH nie komentuje sprawy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama