W Zamościu przymierzają się do produkcji awionetek: niewielkich, nowoczesnych i ekonomicznych konstrukcji dla turystów i biznesu.
Damian Samulak
02.09.2012 18:04
Ziemię, na którym jest lotnisko w Mokrem, dzierżawi dziś Aeroklub Ziemi Zamojskiej. (Damian Samulak)
Samoloty AT-6 – zapowiadane jako nowość w branży lotniczej – mają być budowane przez nowo powstałą spółkę AT-P Aviaton. Została ona założona przez słynnego konstruktora samolotów Tomasza Antoniewskiego (jego konstrukcja AT-4 zdobyła rynek USA) oraz Przemysława Panasa, znanego zamojskiego przedsiębiorcę.
Czteromiejscowy samolot do prędkości ponad 300 km/h mają rozpędzać dwa silniki. Dodatkowo ma być wyposażony w spadochron bezpieczeństwa. Co ciekawe, maszynie ma wystarczyć zwykłe paliwo dostępne na każdej stacji benzynowej.
– Obecnie na rynkach światowych takiego produktu nie ma. Myśląc o jego produkcji stawiamy przede wszystkim na osiągi, bezpieczeństwo i ekonomię – mówi Przemysław Panas.
Fabryka produkująca samoloty miałaby stanąć w podzamojskim Mokrem, ale inwestor stawia warunek – na tamtejszym lotnisku musi powstać betonowy pas startowy. Do jego budowy przymierzają się zamojscy samorządowcy – miasto, starostwo i gmina – ale potrzebna jest zgoda wojewody lubelskiego, który musiałby przekazać samorządom grunt lotniska. Sprawę komplikuje jednak fakt, że ziemię dzierżawi Aeroklub Ziemi Zamojskiej, a o jej przejęcie stara się również Aeroklub Polski.
Decyzja w tej sprawie zapadnie we wrześniu. Jeżeli nie będzie ona przychylna dla samorządów, AT-6 będzie produkowany w Mielcu lub Rzeszowie.
W założeniu firmy AT-P Aviaton pierwszy samolot ma unieść się z pasa startowego w 2016 roku. Na początek powstanie około 15 maszyn. Będą oferowane na rynkach Europy i za oceanem. Docelowa produkcja roczna – około setki AT-6.
– Z czasem te samoloty będą produkowane w wersjach dla 6–8 osób – zapowiada Przemysław Panas. Dodaje, że inwestycja ma już zapewnione 7 mln złotych z funduszy unijnych.
Komentarze