Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Zakochałeś się? Wynajmij detektywa

Ktoś się zakochał, nie wie w kim, ale bardzo chce się dowiedzieć. Okazuje się, że takimi sprawami coraz częściej zajmują się detektywi.
Zakochałeś się? Wynajmij detektywa
Ktoś się zakochał, nie wie w kim, ale bardzo chce się dowiedzieć. Wtedy wkracza detektyw Krzysztof Szaruga (Jacek Świerczyński)
Tylko od maja mieliśmy w województwie lubelskim 20 takich spraw. -Zdecydowana większość naszych klientów to mężczyźni, chyba są bardziej zdeterminowani w poszukiwaniach partnerki – opowiada Krzysztof Szaruga, właściciel agencji detektywistycznej Detektyw 24.

Czasami detektywi już podczas wstępnej rozmowy oceniają, że zlecenie nie ma szans i go nie przyjmują. Ale są \"śledztwa”, które kończą się happy endem. A pary, które odnalazły się dzięki detektywom, żyją w szczęśliwych związkach.

– Poznaliśmy się z Martą na wakacjach, na dyskotece w Gdańsku. Po powrocie stwierdziłem, że muszę ją odnaleźć, ale znałem tylko jej imię – opowiada 33-letni Marek z Lublina. – Dzięki pomocy agencji detektywistycznej udało się do niej dotrzeć i jesteśmy razem już rok.

– Pomoc agencji detektywistycznej w przypadku, kiedy ktoś chce odnaleźć ukochaną osobę jest rzeczywiście coraz bardziej popularna. Przychodzą też fani \"zakochani” w swoich idolach, którzy szukają z nimi kontaktu – mówi Katarzyna Ryzner-Grudzień, właścicielka agencji detektywistycznej \"Lejdis” w Lublinie.

Są klienci, którzy nie mają praktycznie żadnych informacji o poszukiwanej osobie. Okazuje się, że nie są to przypadki beznadziejne.

– Wtedy tworzymy profil, określamy potencjalne miejsce zamieszkania, miejsce pracy i znajomych. Później próbujemy takie osoby wytypować. Współczesna technika pozwala na bardzo wiele i można kogoś odnaleźć nawet wtedy, kiedy ma się do dyspozycji prawie same znaki zapytania – tłumaczy Szaruga.

Drugiej połowy szukają nie tylko młodzi ludzie. – Jedną z bardziej skomplikowanych spraw zleciła nam starsza pani. Znała jedynie imię i numer pokoju hotelowego mężczyzny, którego poznała podczas wakacji w Tunezji. W dodatku był Niemcem, więc działaliśmy za granicą. Pamiętam, że klientka wydała na to kilkanaście tysięcy złotych, ale historia zakończyła się szczęśliwie – dodaje Szaruga.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama