Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zbadali innego Tu-154. Też były ślady materiałów wysokoenergetycznych

Urządzenia, używane przy badaniu wraku w Smoleńsku, reagowały w analogiczny sposób podczas badań drugiego samolotu Tu-154M i podawały sygnały mogące wskazywać na obecność materiałów wysokoenergetycznych, w tym wybuchowych - poinformowała PAP Naczelna Prokuratura Wojskowa.
Zbadali innego Tu-154. Też były ślady materiałów wysokoenergetycznych
Fragment wraku tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku (Serge Serebro, Vitebsk Popular News)
Prokuratura wojskowa poinformowała w piątek, że w ostatnich dniach prokurator Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, biegli z Zakładu Fizykochemii Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji oraz specjaliści z Centralnego Biura Śledczego przeprowadzili eksperyment \"mający na celu sprawdzenie wskazań urządzeń wykorzystywanych w czynnościach przeprowadzonych w Smoleńsku\". - Do tego celu posłużył bliźniaczy do samolotu TU154M nr 101, samolot o numerze 102, znajdujący się w Mińsku Mazowieckim - zaznaczył rzecznik prasowy NPW płk Zbigniew Rzepa. Jak dodał, \"badaniom poddano różne elementy samolotu Tu154M nr 102, w tym fotele załogi, pasy foteli załogi, pasy foteli pasażerów, salonkę\". - Uzyskane wyniki nie mogą być traktowane jako podstawa do wydania kategorycznej opinii o obecności materiałów wybuchowych lub wybuchu; są jedynie podstawą do dalszych specjalistycznych badań laboratoryjnych - zaznaczyła prokuratura.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama